Kandydaci do KRS ocenieni przez sędziów. Kto zdobył najwięcej głosów?

Łańcuch sędziowski. Rozprawa w polskim sądzie, insygnia władzy leżą na stole sędziowskim.
W opiniowaniu w sądach rekomendacje do KRS uzyskują sędziowie popierani m.in. przez Iustitię i ThemisShutterstock
dzisiaj, 15:28

Sędziowie wspierani przez część środowisk sędziowskich, w tym Iustitia i Themis, zdobywają największe poparcie w głosowaniach nad kandydatami do KRS w sądach apelacyjnych – wynika z dotychczas opublikowanych zbiorczych wyników.

Wyniki głosowań do KRS: kto zdobywa największe poparcie sędziów

Od poniedziałku zgromadzenia i zebrania sędziów w całej Polsce przeprowadzały opiniowania kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Spośród 60 osób zgłoszonych marszałkowi Sejmu, sędziowie wskazują 15 osób, które następnie - zgodnie z zapowiedziami rządzącej większości - mają zostać wybrane w Sejmie. Sędziowie opiniowali kandydatów, głosując za pomocą kart, na których znajdują się nazwiska wszystkich kandydatów do KRS ułożone w alfabetycznej kolejności. Każdy z sędziów dysponował 15 głosami, przy czym na danego kandydata może było oddać tylko jeden głos.

W środę około południa zbiorcze podliczenie głosów z opiniowania sędziów w sądach z obszaru apelacji warszawskiej zamieszczono na stronie Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Według tego zestawienia największą liczbę głosów uzyskała sędzia V Wydziału Cywilnego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Edyta Jefimko (415 głosów). Na drugim miejscu znalazł się zaś zasiadający w Izbie Cywilnej SN sędzia Dariusz Zawistowski (400 głosów), który w latach 2015-2018 sprawował funkcję przewodniczącego KRS.

Poza nimi wśród 15 kandydatów do KRS, którzy wśród sędziów warszawskiego SO uzyskali największe poparcie, znaleźli się sędziowie: Monika Frąckowiak (337 głosów), Sławomir Cilulko (329), Wojciech Buchajczuk (339), Ewa Mierzejewska (344), Jarosław Łuczaj (328), Beata Donhöffner-Grodzicka (326), Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz (325), Magdalena Kierszka (327), Aleksandra Wrzesińska-Nowacka (317), Katarzyna Zawiślak (323), Ewa Żołnierczuk-Dec (325), Karolina Bąk-Lasota (329) i Bartłomiej Starosta (323).

Najwięcej głosów w apelacji warszawskiej – lista kandydatów

Tych 15 sędziów, to kandydaci popierani przez niektóre stowarzyszenia sędziowskie - m.in.: Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis” i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych.

Spośród kandydatów spoza popieranych przez te stowarzyszenia, w sądach apelacji warszawskiej najwięcej głosów uzyskał sędzia warszawskiego sądu okręgowego Paweł Dobosz - 178.

Wśród opiniowanych kandydatów do Rady byli także m.in. byli wiceministrowie sprawiedliwości z czasów rządów PiS - sędziowie Anna Dalkowska i Łukasz Piebiak. W apelacji warszawskiej uzyskali odpowiednio 13 i 10 głosów. Z kolei powołany w czasach rządów PiS Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych Piotr Schab uzyskał 7 głosów, a jego zastępca - Przemysław Radzik - 2 głosy. Obaj zostali odwołani z funkcji w 2025 r. przez szefów MS powołanych przez obecną koalicję rządzącą. Zarówno Schab, jak i Radzik uważają swoje odwołania przez MS za nieskuteczne.

Kontrowersje wokół opiniowania kandydatów do KRS

Jednak część sędziów, których kandydatury zgłoszono do KRS, kwestionuje opiniowanie dokonywane przez zgromadzenia. - Organy władzy mają działać na podstawie i w granicach prawa, i nie może być tak, że prezesi sądów organizują zgromadzenia po to, aby zadowolić ministra sprawiedliwości. Nie ma do tego podstaw, a zgromadzenie nie ma żadnych uprawnień do przeprowadzenia takich wyborów - mówił PAP jeden z kandydatów i prezes Stowarzyszenia Sędziowie RP Zygmunt Drożdżejko.

15 sędziów popieranych m.in. przez Iustitę i Themis znalazło się wśród faworytów także w innych apelacjach w kraju. Dotychczas zbiorcze wyniki opiniowania spośród 11 apelacji opublikowały na przykład sądy apelacyjne w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Białymstoku, Szczecinie i Gdańsku. W tej ostatniej apelacji sędzia Zawistowski otrzymał 544 głosy, co jest jednym z najwyższych wyników.

- Środowisko sędziowskie zdaje egzamin; do tej pory frekwencja wyniosła prawie 60 proc. - oceniał we wtorek wieczorem szef MS Waldemar Żurek, pytany o opiniowanie kandydatów do KRS przez sędziów. Jak zaznaczał, „wyniki są bardzo dobre”, a sędziowie „wybierają jednak tych prodemokratycznych kandydatów”.

Spór o KRS i wybór sędziów – co dalej z reformą?

W ubiegłym tygodniu sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel informował, że zgromadzenie ogólne sędziów SN nie zostało zwołane. We wtorek orzekający w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN sędzia Piotr Prusinowski potwierdził, że formalne zgromadzenie sędziów SN nie odbędzie się. W związku z tym sędziom, którzy chcą wziąć udział w opiniowaniu kandydatów do Rady, pozostało — jak mówił sędzia Prusinowski - działanie poza trybem. Poinformował, że sędziowie SN, a „przynajmniej ta stara część sędziów SN”, zapewne zbierze się i „w jakiś sposób zorganizuje ten proces opiniotwórczy”.

Z kolei w Naczelnym Sądzie Administracyjnym zgromadzenie ogólne sędziów zostało zwołane, lecz w jego trakcie nie doszło do opiniowania kandydatów do KRS. Jak czytamy w opublikowanym na stronie sądu komunikacie, zebrani na zgromadzeniu sędziowie przeprowadzili tajne głosowanie „w sprawie podjęcia uchwały w przedmiocie kompetencji Zgromadzenia Ogólnego Sędziów NSA do opiniowania kandydatów do KRS”. Jak poinformowano, większością głosów podjęta została uchwała o nieopiniowaniu kandydatów do Rady.

Opiniowanie kandydatów przez sędziów nie jest przewidziane w ustawie o KRS. Przez rządzących było jednak zapowiedziane jako tzw. plan B — po prezydenckim wecie do noweli ustawy o KRS, która przywracała wybór sędziowskiego składu KRS przez środowiska sędziowskie. W przyjętej pod koniec lutego uchwale Sejm stwierdził, że wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych.

Kadencja obecnych sędziów-członków KRS kończy się w maju. Kancelaria Sejmu informowała na początku kwietnia, że wybór nowych sędziowskich członków KRS jest wstępnie planowany na posiedzeniu zaplanowanym na 13-15 maja.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kandydata na sędziowskiego członka KRS może zgłosić marszałkowi Sejmu grupa 25 wciąż orzekających sędziów lub grupa 2 tys. pełnoletnich obywateli. W ubiegłym tygodniu TK uznał za niekonstytucyjny przepis przewidujący potwierdzanie przez szefa MS posiadania statusu sędziego przez osoby popierające daną kandydaturę do KRS oraz rozwiązanie odnoszące się do zasad rozpatrywania przez SN odwołania od postanowienia marszałka Sejmu o odmowie przyjęcia zgłoszenia kandydata do KRS.

Prezes TK Bogdan Święczkowski wskazywał w ustnym uzasadnieniu orzeczenia TK, że „ewentualne przeprowadzenie wskazanej procedury (wyborów do KRS — PAP) wbrew skutkom wynikającym z niniejszego wyroku będzie prowadziło do jej wadliwości”, a to „z kolei może przełożyć się na wadliwość składu KRS ukształtowanej w wyniku postępowania przeprowadzonego z zastosowaniem przepisów uznanych przez TK za niezgodne z konstytucją”. Od marca 2024 r. wyroki TK nie są jednak publikowane w Dzienniku Ustaw.

Spór dotyczący KRS i wyłanianych w procedurze przy jej udziale tzw. neosędziów wiąże się z nowelizacją w grudniu 2017 r. ustawy o Radzie, zgodnie z którą od 2018 r. 15 sędziów-członków KRS wybieranych jest przez Sejm, choć wcześniej byli oni wybierani przez środowiska sędziowskie. Zmiana z 2017 r. stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu osób sędziów z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach też orzeczenia europejskich trybunałów – TSUE i ETPC.

Marcin Jabłoński (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.