Do prowadzenia sporów sądowych nie trzeba zatrudniać jednocześnie adwokata i rzecznika patentowego. Wystarczy ten ostatni. To wniosek z ubiegłotygodniowej uchwały Sądu Najwyższego.
Sprawa, na kanwie której zapadło orzeczenie, była dość standardowa: jeden przedsiębiorca uznał, że drugi naruszył jego prawa autorskie. Chodziło o wykorzystanie materiałów reklamowych i fotografii przez konkurencyjną firmę na jednym z portali aukcyjnych. Ten, który uznał, że jego prawa naruszono, postanowił złożyć pozew. Wskazał jako podstawę prawną powództwa zarówno przepisy ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 880 ze zm.), jak i ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.). Rzecz w tym, że powoda przed sądem reprezentował rzecznik patentowy. I sąd powszechny nabrał wątpliwości, czy może on występować w charakterze pełnomocnika procesowego w postępowaniu sądowym, którego przedmiotem jest roszczenie dotyczące naruszenia majątkowych praw autorskich do utworu, a jednocześnie zwalczanie nieuczciwej konkurencji?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.