Autopromocja

Prawo autorskie: Tantiemy od insertów wyliczy biegły

Live transmisja kamery wideo
Live transmisja kamery wideoShutterStock
27 lipca 2020

Przy braku obowiązujących taryfikatorów wynagrodzeń ustalenie tantiem dla twórców filmowych za darmowe inserty do czasopism może opierać się na obliczeniach biegłych, a nie tylko na stawkach określonych przez monopolistyczne organizacje zarządzające prawami autorskimi.

Sprawa dotyczyła tantiem od insertów – czyli darmowych płyt DVD z hitami filmowymi, jakie kilka lat temu dołączało za darmo wydawnictwo A. do kolorowych czasopism. Stowarzyszenie Filmowców Polskich – jako organizacja zarządzania prawami autorskimi – zażądało solidarnie od wydawnictwa i współpracującej z nim firmy D. (która zajmowała się akcją marketingową i produkcją insertów na zlecenie wydawnictwa) ponad 1 mln zł. SFP ustaliło tę kwotę na podstawie stosowanych przezeń stawek, jak to określono, rynkowych, za jeden egzemplarz płyty z filmem. Przy wyliczeniach wzięto pod uwagę nakłady czasopism z insertami. A były one niemałe, gdyż sięgały nawet 500 tys. egzemplarzy.

Sąd I instancji uznał powództwo SFP i zasądził należności, zmniejszając tylko ich kwotę (ostatecznie wyniosła ona nieco ponad 800 tys. zł). W ramach procesu pozwane wydawnictwo zgłosiło dowód z opinii biegłego, który ustalił znacznie niższą kwotę, w oparciu o inne parametry – liczbę sprzedanych egzemplarzy czasopism z filmami. Ten dowód jednak sąd odrzucił. Za to sąd apelacyjny wręcz przeciwnie – przyjął go za prawidłowy i po przeprowadzeniu własnych ustaleń uwzględnił apelację wydawnictwa i radykalnie zmniejszył należność dla SFP – finalnie do zapłaty pozostało ok. 90 tys. zł.

Ta kwota ostatecznie utrzymała się także przed Sądem Najwyższym, który z kolei oddalił w całości skargę kasacyjną SFP. SN wskazał, że w istocie obliczenie tantiem na podstawie dowodów z opinii biegłego było podstawowym sposobem ustalenia wysokości zobowiązania wydawcy wobec stowarzyszenia. Nie można tu bowiem mówić o stawce rynkowej, jako że rynku praktycznie tu nie ma. Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskim są w zasadzie monopolistami i wydawca lub producent wspomnianych insertów może co najwyżej tylko zaakceptować stawki ustalone przez te organizacje.

SN wskazał również, że wynagrodzenie żądane przez SFP jest dodatkowym wynagrodzeniem z tytułu sprzedaży i rozpowszechniania dzieł filmowych. Producent insertów wniósł już bowiem wcześniej stosowne opłaty licencyjne na rzecz odpowiednich organizacji zarządzających prawami autorskimi. Stąd ustalenie wynagrodzeń autorskich, o których mowa w art. 43 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, powinno być dokonywane ostrożnie, z uwzględnieniem sprzedaży zwielokrotnionych dzieł.

‒ Mamy tu do czynienia z systemowym problemem. Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi nie stosują tabel wynagrodzeń, a istnienie monopolu utrudnia ustalenie realnych kwot tantiem, które wszak twórcom się należą – stwierdziła w konkluzji sędzia Monika Koba. 

orzecznictwo

Wyrok SN z 24 lipca 2020 r., sygn. akt I CSK 631/18. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.