Zaledwie 2 proc. dorosłych osób w spektrum autyzmu ma w Polsce pracę — przy europejskiej średniej sięgającej 10 proc. To nie efekt braku chęci, lecz braku systemu. Fundacja działająca w imieniu rodziców, opiekunów i samych podopiecznych złożyła petycję do rządu, domagając się realnych rozwiązań. Ministerstwo Rodziny odpowiedziało, wskazując na projekty warte uwagi — ale i na to, ile jeszcze przed polskim ustawodawcą. Oto pełny obraz jednego z najbardziej pomijanych problemów społecznych w Polsce.
Tylko 2 proc. dorosłych osób z autyzmem w Polsce pracuje. Rodzice pytają rząd: „Co będzie z naszym dzieckiem, gdy nas zabraknie?"
Dopóki dorosła osoba w spektrum autyzmu pozostaje w systemie edukacji, instytucje o niej wiedzą. Problem zaczyna się w dniu ukończenia nauki — wtedy, jak podkreślają autorzy petycji, wiele z tych osób po prostu znika z pola widzenia państwa.
Ważne
Nie istnieje dla nich ścieżka zawodowa, program przejścia do dorosłości ani dedykowane wsparcie. W większości nie zdobyły zawodu, nie mają doświadczenia zawodowego ani kwalifikacji pozwalających na samodzielne funkcjonowanie na otwartym rynku pracy.
Część trafia do ośrodków dziennych — bo to jedyna dostępna opcja. Jednak, jak alarmuje Fundacja, zamiast rozwoju wiele osób doświadcza tam regresu: cofania się umiejętności, pogłębiania izolacji i dramatycznego pogorszenia stanu psychicznego. „Ośrodki dzienne nie mogą być jedyną odpowiedzią systemu na potrzeby dorosłego człowieka" — czytamy w petycji.
Praca jako terapia — i to, co dzieje się bez niej
Brak pracy oznacza dla tych osób znacznie więcej niż brak dochodu. To brak celu, brak struktury dnia i brak poczucia własnej wartości — jeden z najsilniejszych czynników napędzających depresję, stany lękowe i wycofanie społeczne. Autorzy petycji przypominają, że praca pełni dla osób w spektrum autyzmu funkcję terapeutyczną: daje rytm dnia, poczucie sprawczości i stabilizację emocjonalną. Jej brak działa dokładnie odwrotnie.
Pułapka systemowa: uwięzieni między dwiema sytuacjami
Obecny system aktywizacji zawodowej zakłada, że każda osoba zdolna do jakiejkolwiek pracy poradzi sobie na otwartym rynku przy minimalnym wsparciu. Programy opierają się głównie na nauce pisania CV i przygotowaniu do rozmów kwalifikacyjnych. Dla osób z trudnościami w relacjach społecznych, nadwrażliwością sensoryczną i głęboką potrzebą przewidywalności — to, zdaniem Fundacji, pozorowanie pomocy. System zostawia te osoby uwięzione między dwiema wykluczającymi się sytuacjami:
- Bez orzeczenia o niezdolności do pracy — nie przysługują żadne świadczenia, a jednocześnie nie są w stanie utrzymać zatrudnienia na otwartym rynku.
- Z orzeczeniem, ale wydanym bez odpowiedzi na kluczowe pytanie: do jakiej konkretnie pracy dana osoba jest niezdolna i w jakich warunkach jednak mogłaby pracować.
Osoby w spektrum autyzmu dysponują cechami, które w odpowiednich warunkach stają się wyjątkowymi zaletami zawodowymi: doskonałą pamięcią, zdolnością do głębokiej koncentracji na szczegółach, rzetelnością, dokładnością i logicznym myśleniem.
Przykład
Naturalnym środowiskiem pracy mogą być dla nich biblioteki, archiwa państwowe, laboratoria, działy administracji czy digitalizacja danych. Potrzebują jednak konkretnych dostosowań: jasno wyznaczonego zakresu obowiązków, pisemnych instrukcji, przyjaznej osoby wspierającej we wdrożeniu, spokojnego stanowiska ograniczającego bodźce sensoryczne oraz przewidywalnego środowiska. W zamian pracodawca zyskuje rzetelnego, dokładnego i lojalnego pracownika.
Zatrudnienie osób z autyzmem - jeden z większych problemów polskiego rynku pracy. "Ile kosztuje brak działania?"
Fundacja przewrotnie przenosi ciężar dyskusji ekonomicznej. Zamiast pytać, ile kosztuje wsparcie, pyta: ile kosztuje jego brak? Osoba niepracująca korzysta ze świadczeń społecznych, wymaga intensywniejszego wsparcia ochrony zdrowia i finansowania pobytu w ośrodkach — a wszystkie te koszty ponosi podatnik. Ta sama osoba w odpowiednio zaprojektowanym miejscu pracy mogłaby odprowadzać podatki i składki, zmniejszać zależność od świadczeń i generować wartość ekonomiczną. „To nie jest wydatek. To inwestycja o mierzalnej stopie zwrotu" — argumentuje Fundacja.
Jest też wymiar rodzinny. Rodzice dorosłych osób w spektrum bardzo często stają się ich jedynym oparciem — organizują im dzień, pełnią rolę terapeutów i koordynatorów, kosztem własnej pracy, zdrowia i przyszłości. Noszą przy tym jedno z najtrudniejszych pytań: „Co będzie z naszym dzieckiem, gdy nas zabraknie?".
Zatrudnienie osób z autyzmem. Dziesięć postulatów do rządu
W petycji z 2 kwietnia 2026 r. Fundacja sformułowała konkretne żądania, m.in.:
- Ogólnopolski program dedykowanych miejsc pracy dla dorosłych osób w spektrum bez kwalifikacji zawodowych.
- Wprowadzenie pracy projektowanej (designed employment) — tworzenia nowych ról zawodowych, a nie adaptowania istniejących stanowisk.
- Finansowanie ze środków publicznych i PFRON kosztów tworzenia i utrzymania takich stanowisk.
- Odejście od uniwersalnego modelu aktywizacji na rzecz odrębnych ścieżek dla osób z autyzmem.
- Reformę orzecznictwa — ocenę tego, co i w jakich warunkach dana osoba mogłaby robić, z obowiązkowym indywidualnym planem aktywizacji.
- Zakaz kierowania dorosłych osób w spektrum wyłącznie do ośrodków dziennych.
- Stworzenie centrów aktywizacji zawodowej z diagnozą zawodową, treningiem i wsparciem job coacha.
- Częściowe świadczenie aktywizacyjne dla osób niezdolnych do pracy w pełnym wymiarze.
- Bezpłatne wsparcie psychologiczne i psychiatryczne w ramach NFZ.
- Standardy etyczne i mechanizmy kontroli organizacji prowadzących aktywizację.
Co odpowiada Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej? Zatrudnienie wspomagane i nowy model orzekania
Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych w odpowiedzi podpisanej przez zastępcę dyrektora Andrzeja Łosiewicza podkreśla, że traktuje petycję „z pełną powagą" i dostrzega ryzyko utraty ciągłości wsparcia po zakończeniu edukacji. Resort pracy zwraca uwagę, że osoby w spektrum autyzmu nie stanowią grupy jednolitej — różnią się poziomem samodzielności, kompetencjami i potrzebami — dlatego rozwiązania nie mogą opierać się na schematach.
Kluczowym kierunkiem ma być zatrudnienie wspomagane. W ramach programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego (FERS) realizowany jest projekt „Standaryzacja modelu zatrudnienia wspomaganego w Polsce", rozpoczęty 1 stycznia 2025 r. To instrument dotychczas nieobecny w ogólnodostępnym systemie — indywidualna metoda pracy obejmująca cały proces: od rozpoznania potrzeb, przez pomoc w wyborze miejsca pracy, po towarzyszenie już po zatrudnieniu i reagowanie na trudności. Wsparcie ma być kierowane także do pracodawców. Skala pilotażu:
- co najmniej 70 agencji zatrudnienia wspomaganego (AZW),
- objęcie usługą minimum 12 tys. osób z niepełnosprawnościami,
- zakładany wskaźnik zatrudnienia min. 30 proc. (co najmniej 3600 osób).
Oba projekty zakończą się z końcem 2029 roku, a ich finałem ma być opracowanie zmian legislacyjnych i wdrożenie usługi do systemu aktywizacji zawodowej.
Nowy model orzekania oparty na ICF
Resort odpowiada również na postulat reformy orzecznictwa. Trwa projekt „Przebudowa modelu orzekania o niepełnosprawności oraz form wsparcia", który ma oprzeć oceny na Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia (ICF) oraz na Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Nowe podejście ma opisywać nie tylko ograniczenia, ale też potrzeby wsparcia i warunki, w jakich dana osoba może funkcjonować możliwie samodzielnie — co, jak przyznaje resort, jest szczególnie ważne w odniesieniu do osób w spektrum. Ministerstwo zaznacza jednak, że na obecnym etapie trudno jednoznacznie określić ostateczne kryteria oceny ani to, czy organ orzekający będzie zobowiązany do opracowania indywidualnego planu aktywizacji.
Komunikacja i zdrowie psychiczne
W odpowiedzi wskazano też projekt „Centrum Komunikacji dla Osób z Niepełnosprawnościami", obejmujący komunikację wspomagającą i alternatywną (AAC) oraz teksty łatwe do czytania — przydatne w kontaktach z instytucjami i w rekrutacji. W kwestii bezpłatnej opieki psychologicznej i psychiatrycznej resort przypomina o Centrach Zdrowia Psychicznego (obecnie 118 placówek obejmujących ponad 50 proc. dorosłej populacji), które mają zostać wdrożone w skali ogólnokrajowej od 1 stycznia 2027 r., oraz o całodobowym, bezpłatnym i anonimowym Centrum Wsparcia.
Podsumowując, petycja Fundacji i odpowiedź rządu to spotkanie dwóch perspektyw: pilnej, codziennej desperacji rodzin oraz systemowej, wieloletniej logiki projektów. Fundacja domaga się natychmiastowych, dedykowanych rozwiązań — od pracy projektowanej po reformę orzecznictwa i częściowe świadczenia aktywizacyjne. Ministerstwo wskazuje na projekty, które mają realnie zmienić sytuację — zatrudnienie wspomagane i nowy model orzekania oparty na ICF — ale ich pełne wdrożenie zaplanowano dopiero na koniec 2029 roku. Pozostaje pytanie, które petycja stawia najostrzej: każdy rok zwłoki to kolejny rok marnowanego potencjału ludzi, którzy przy odpowiednim wsparciu mogliby pracować, rozwijać się i żyć godnie. Jak podkreślają autorzy — to nie jest problem zbyt trudny, by go rozwiązać. To problem, który czeka na decyzję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu