Wielu pracowników żyje w przekonaniu, że zwolnienie lekarskie działa jak tarcza ochronna, która całkowicie blokuje pracodawcy możliwość wręczenia wypowiedzenia. To jednak niebezpieczny mit. Polskie prawo chroni chorych, ale stawia twarde granice. W kilku konkretnych sytuacjach szef ma pełne prawo zakończyć współpracę z osobą przebywającą na L4.
Artykuł 41 daje ochronę, ale jest jeden wielki haczyk. Prawnik wyjaśnia
Przeświadczenie o nietykalności na zwolnieniu lekarskim wynika z powrechniej znajomości Kodeksu pracy wśród Polaków. Co prawda art. 41 wyraźnie zabrania pracodawcy wypowiedzenia umowy w czasie usprawiedliwionej nieobecności zatrudnionego, ale jest jeden haczyk. – Nie ma ona jednak charakteru absolutnego. Przepisy Kodeksu pracy przewidują kilka wyjątków, gdy pracodawca – mimo trwającego L4 – jest uprawniony do zakończenia stosunku pracy – informuje Natalia Wojciechowska-Chałupińska, radczyni prawna z kancelarii LBKP Legal.
Gdy zwolnienie trwa zbyt długo: Rozwiązanie umowy bez winy pracownika
Najczęstszym powodem, dla którego pracownik na L4 może stracić zatrudnienie, jest ubiegający czas. Firma nie musi czekać w nieskończoność na powrót podwładnego do pracy. Po przekroczeniu określonych okresów, pracodawca zyskuje prawo do natychmiastowego rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, bez przypisywania winy pracownikowi. Wynika to z treści art. 53 Kodeksu pracy. Okresy te zależą bezpośrednio od stażu pracy w danym zakładzie:
- Staż krótszy niż 6 miesięcy: Jeśli pracujesz w danej firmie krócej niż pół roku, szef może Cię zwolnić, gdy niezdolność do pracy z powodu choroby trwa dłużej niż 3 miesiące.
- Staż co najmniej 6 miesięcy (lub choroba zawodowa / wypadek przy pracy): W tym przypadku ochrona wygasa po upływie łącznego okresu pobierania wynagrodzenia i zasiłku chorobowego (standardowo wynosi on 182 dni, a w przypadku ciąży lub gruźlicy – do 270 dni) oraz pierwszych 3 miesięcy pobierania świadczenia rehabilitacyjnego.
– W praktyce okres pobierania wynagrodzenia chorobowego trwa maksymalnie 33 dni w roku kalendarzowym, a w przypadku pracowników, którzy ukończyli 50. rok życia, 14 dni. Z kolei standardowy okres zasiłkowy wynosi 182 dni, choć w niektórych przypadkach – np. przy gruźlicy albo niezdolności do pracy przypadającej w czasie ciąży – może wynosić 270 dni. Dlatego w typowej sytuacji możliwość rozwiązania umowy bez wypowiedzenia pojawia się dopiero po wielu miesiącach nieobecności, a nie przy krótkotrwałym L4 – mówi radczyni prawna.
Dyscyplinarka na L4, czyli ciężkie naruszenie obowiązków
Zwolnienie lekarskie nie chroni również przed tzw. dyscyplinarką, o której mowa w art. 52 Kodeksu pracy. Jeśli pracownik dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych przed pójściem na L4 lub w trakcie jego trwania (np. udowodniono mu działanie na szkodę firmy, kradzież, czy rażące nadużycie zaufania), pracodawca ma prawo rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym. Co ważne, sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie zawiesza możliwości wręczenia takiego pisma – można je dostarczyć chociażby pocztą lub kurierem.
Likwidacja firmy to koniec ochrony przed zwolnieniem na L4
Kolejnym wyjątkiem jest upadłość lub likwidacja pracodawcy. W takich sytuacjach ochrona pracowników przebywających na L4 zostaje całkowicie wyłączona. Warto jednak odróżnić likwidację pracodawcy od likwidacji stanowiska pracy.
– Z likwidacją pracodawcy mamy do czynienia wtedy, gdy dochodzi do całkowitego i trwałego zakończenia działalności pracodawcy w całości, a nie tylko jego organizacyjnej części. Likwidacja stanowiska polega natomiast na rezygnacji z konkretnego stanowiska, podyktowanej przykładowo reorganizacją, restrukturyzacją czy trudnościami finansowymi pracodawcy. Wyłączenie ochrony przed wypowiedzeniem umowy o pracę następuje wyłącznie w przypadku likwidacji pracodawcy – wyjaśnia Natalia Wojciechowska-Chałupińska.
Choroba pracownika w trakcie wypowiedzenia niczego nie zmienia
Wielu pracowników próbuje ratować się „ucieczką na L4” w momencie, gdy dowiedzą się o planach pracodawcy lub tuż po otrzymaniu oficjalnego wypowiedzenia. To błąd proceduralny. Dostarczenie zwolnienia lekarskiego po tym, jak pismo od pracodawcy zostało prawidłowo doręczone, nie cofa biegu wypowiedzenia. Umowa rozwiąże się dokładnie w zaplanowanym terminie. L4 w żaden sposób nie przedłuża również automatycznie umów zawartych na czas określony, które po prostu wygasają z upływem wskazanego w nich dnia.
Choć polskie prawo silnie wspiera osoby chore, status pracownika na L4 nie oznacza bezkarności ani dożywotniej gwarancji zatrudnienia. Ostateczny układ sił zależy od stażu pracy, łącznego czasu trwania nieobecności oraz kondycji prawnej samego pracodawcy.
Zobacz także: Kiedy pracodawca musi obniżyć składkę zdrowotną
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu