Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił, że amerykańska marynarka wojenna oczyściła cieśninę Ormuz z min i zapewniła jej żeglowność. Dane dotyczące ruchu statków pokazują jednak, że strategiczny szlak nadal nie działa normalnie. Iran uzależnia pełne otwarcie cieśniny od spełnienia żądań wobec Waszyngtonu.
Cieśnina Ormuz, położona między Iranem a Omanem, jest jednym z najważniejszych punktów światowego transportu surowców. Przed wybuchem konfliktu przechodziła przez nią około jedna piąta globalnego handlu ropą naftową. Przez ten akwen transportowane są również znaczne ilości skroplonego gazu ziemnego, przede wszystkim z Kataru.
Każde ograniczenie żeglugi natychmiast wpływa na ceny energii, koszty transportu i sytuację na światowych rynkach. Według amerykańskiej Energy Information Administration w 2024 r. przez cieśninę przepływało ponad 20 proc. światowego handlu morskiego ropą i produktami naftowymi. Około jedna piąta światowego handlu LNG również korzystała z tego szlaku.
W ostatnich tygodniach liczba jednostek przepływających przez Ormuz wyraźnie spadła. Reuters podał, że w poniedziałek przez cieśninę przeszło sześć statków, podczas gdy średnia z poprzednich dziesięciu dni wynosiła około jedenastu. Przed wojną przez akwen przechodziło zazwyczaj od 130 do 140 jednostek dziennie.
Donald Trump mówi o „stalowym murze”
Donald Trump przekazał, że Stany Zjednoczone przejęły pełną kontrolę nad cieśniną Ormuz. Jak podał Onet, prezydent USA powiedział w Gabinecie Owalnym, że amerykańska marynarka wojenna usunęła miny z toru wodnego, a przejście jest już otwarte.
Trump określił amerykańską obecność wojskową na Bliskim Wschodzie mianem „stalowego muru”. Według niego irańskie siły od czasu do czasu rozmieszczają miny, jednak amerykańskie jednostki mają je wykrywać i usuwać. Prezydent stwierdził, że cała cieśnina została oczyszczona, a Stany Zjednoczone są jedynym państwem, które sprawuje nad nią kontrolę.
Nie ma jednak potwierdzenia, że żegluga została przywrócona do poziomu sprzed konfliktu. Dane o ruchu morskim wskazują na utrzymujące się ograniczenia i ostrożność armatorów. Część statków omija region, a inni operatorzy rezygnują z przeprawy z powodu ryzyka militarnego, problemów z ubezpieczeniem oraz niejasnych zasad tranzytu.
Iran stawia warunki przed otwarciem szlaku
Teheran nie uznaje deklaracji Waszyngtonu za równoznaczną z pełnym i bezwarunkowym otwarciem cieśniny. Iran domaga się między innymi zakończenia amerykańskiej blokady morskiej, zniesienia sankcji gospodarczych oraz odblokowania irańskich aktywów. Władze w Teheranie chcą także wypłaty odszkodowań za szkody powstałe w wyniku działań wojennych Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Irański rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Esmail Baghaei przekonywał, że przejście przez cieśninę nie może zostać przywrócone bez rozwiązania sporu politycznego i gospodarczego. Teheran twierdzi, że Waszyngton nie może jednocześnie prowadzić blokady portów, utrzymywać sankcji i oczekiwać swobodnego tranzytu statków.
Donald Trump odpowiedział na te żądania za pośrednictwem platformy Truth Social. Stwierdził, że skoro Iran oczekuje od Stanów Zjednoczonych odszkodowania, to Waszyngton powinien przedstawić własne roszczenia. Prezydent USA zapowiedział, że Iran powinien zapłacić za amerykańskie ofiary konfliktów oraz za działania przypisywane irańskim władzom i wspieranym przez nie organizacjom.
Niemcy żądają bezwarunkowej żeglugi
Do sporu włączyły się również państwa europejskie. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul po rozmowie z irańskim ministrem Abbasem Araghchi wezwał Teheran do rozpoczęcia poważnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi i państwami regionu.
– Cieśnina Ormuz musi zostać otwarta dla międzynarodowej żeglugi bez żadnych warunków wstępnych – oświadczył niemiecki minister.
Berlin obawia się, że utrzymanie ograniczeń w żegludze pogłębi kryzys energetyczny i zwiększy presję inflacyjną w Europie. Problem dotyczy nie tylko dostaw ropy. Zakłócenia w transporcie LNG mogą wpływać na ceny gazu, a wysokie koszty frachtu przekładają się na ceny paliw i innych towarów.
Dodatkowym problemem są ubezpieczenia. Reuters informował, że pod koniec lipca rynek ubezpieczeń wojennych wprowadził klauzulę przewidującą utratę ochrony ubezpieczeniowej przez statek, który zapłaci opłatę, myto lub inną należność za przepłynięcie przez cieśninę. Taki zapis może skutecznie zniechęcać armatorów do korzystania z trasy, nawet jeśli część szlaku formalnie pozostaje dostępna.
Rynki reagują na spór Stanów Zjednoczonych z Iranem
Napięcia wokół Ormuzu odbijają się na cenach ropy. Reuters podał, że we wtorek ropa Brent zdrożała o ponad 2 proc., do 89,64 dol. za baryłkę. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate wzrosła do 84,04 dol. za baryłkę.
Wzrost cen nastąpił po osłabieniu nadziei na porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem. Wcześniej inwestorzy zakładali, że rozmowy mogą doprowadzić do stopniowego przywrócenia transportu przez cieśninę. Najnowsze wypowiedzi obu stron pokazują jednak, że negocjacje pozostają obciążone sprzecznymi żądaniami
Teheran oskarża Stany Zjednoczone o wykorzystywanie sankcji jako narzędzia nacisku. Irański rzecznik resortu spraw zagranicznych twierdził, że Waszyngton sięga po restrykcje, gdy zawodzi dyplomacja, a politykę sankcji określił jako uzależnienie. Taka retoryka wskazuje, że Iran nie zamierza szybko zrezygnować z kontroli nad ruchem morskim.
Kryzys obejmuje także inne szlaki. W Jemenie wspierani przez Iran Huti wznowili ataki na port Mokha oraz cele w prowincji Marib. Może to zwiększyć zagrożenie dla żeglugi także na Morzu Czerwonym i w cieśninie Bab al-Mandab, która jest alternatywną trasą dla części transportu między Azją a Europą.
Ostateczny status cieśniny Ormuz pozostaje więc niejasny. Donald Trump deklaruje, że szlak został oczyszczony i znajduje się pod kontrolą USA. Iran nadal uzależnia pełne otwarcie od spełnienia warunków politycznych i finansowych. Dla armatorów najważniejsze pozostają nie deklaracje, lecz możliwość bezpiecznego, przewidywalnego i ubezpieczonego przepływu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu