Prof. Oręziak: Trzeba mieć nadzieję, że twórcy OFE zostaną osądzeni nie tylko przez historię

prof. Leokadia Oręziak
prof. Leokadia OręziakDziennik Gazeta Prawna
10 września 2015

Rozmowa z Leokadią Oręziak , profesorem zwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej, kierownikiem Katedry Finansów Międzynarodowych SGH

Ma Pani choć odrobinę satysfakcji? Scenariusz, przed którym przestrzegała Pani przed kilkoma laty, teraz się ziszcza. Każde kolejne doniesienie o przewidywanej wysokości emerytur wprawia wiele osób w grobowy nastrój.

Trudno w tej sytuacji mówić o jakiejkolwiek satysfakcji. Ale trzeba pamiętać, że wprowadzony w 1999 r. system emerytalny oznaczał będzie bardzo niskie emerytury wielu profesorów, w tym Jan Jończyk, ostrzegało już pod koniec lat 90. O wielu dramatycznych ostrzeżeniach, na temat reformy z 1999 r., piszę zresztą w swojej książce „OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce”. Głosy te nie zostały wzięte pod uwagę przez twórców ówczesnej reformy, a krytyków tej reformy nie dopuszczono do publicznej debaty, bo takiej debaty w istocie nie było. Powszechna była natomiast propaganda, wprowadzająca społeczeństwo w błąd, finansowana przez zagraniczne instytucje (głównie z USA), pokazująca tzw. emerytury pod palmami, czyli obiecująca wysoki poziom życia na emeryturze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.