Rozmowa z Leokadią Oręziak , profesorem zwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej, kierownikiem Katedry Finansów Międzynarodowych SGH
Ma Pani choć odrobinę satysfakcji? Scenariusz, przed którym przestrzegała Pani przed kilkoma laty, teraz się ziszcza. Każde kolejne doniesienie o przewidywanej wysokości emerytur wprawia wiele osób w grobowy nastrój.
Trudno w tej sytuacji mówić o jakiejkolwiek satysfakcji. Ale trzeba pamiętać, że wprowadzony w 1999 r. system emerytalny oznaczał będzie bardzo niskie emerytury wielu profesorów, w tym Jan Jończyk, ostrzegało już pod koniec lat 90. O wielu dramatycznych ostrzeżeniach, na temat reformy z 1999 r., piszę zresztą w swojej książce „OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce”. Głosy te nie zostały wzięte pod uwagę przez twórców ówczesnej reformy, a krytyków tej reformy nie dopuszczono do publicznej debaty, bo takiej debaty w istocie nie było. Powszechna była natomiast propaganda, wprowadzająca społeczeństwo w błąd, finansowana przez zagraniczne instytucje (głównie z USA), pokazująca tzw. emerytury pod palmami, czyli obiecująca wysoki poziom życia na emeryturze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.