Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziura w kasie ZUS. Idą gorsze czasy

ZUS
<p>W starzejącym się społeczeństwie więcej osób będzie z rynku pracy wychodziło, niż się na nim pojawiało.</p>Shutterstock
23 listopada 2022
aktualizacja 24 listopada 2022

Mniej tych, za których płyną składki, więcej tych, którym wypłaca się świadczenia. Skutek? Wyższe dotacje z budżetu. Tak będzie wyglądała sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do 2027 r. – wynika z najnowszej prognozy analityków ZUS

Założenia ZUS

W dokumencie wyraźnie zarysowane są niekorzystne trendy demograficzne. Eksperci ZUS założyli, że stale będzie spadała liczba osób, za które płacone są składki. Procentowo spadek może się wydawać niewielki - od 0,3 proc. do 2,7 proc. ogółu ubezpieczonych. Ale jeśli przełożyć to na liczby, to w wariancie optymistycznym (więcej o metodologii w ramce poniżej) ubędzie 42 tys. ubezpieczonych, w średnim - 257 tys., a w pesymistycznym już 431 tys. Sam proces nie jest zaskoczeniem - demografia jest nieubłagana. Jednak w ostatnich latach rosło zatrudnienie - i z powodu rosnącej aktywności zawodowej, i z powodu imigrantów zarobkowych (w ubezpieczeniu ZUS widnieje ponad milion cudzoziemców). To sprawiało, że składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe było z roku na rok coraz więcej. Analitycy ZUS spodziewają się, że ten proces zahamuje, m.in. z powodu spowolnienia gospodarczego.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.