Mirowska-Łoskot: Zmiany w delegowaniu. O co się toczy ta gra

Za często widzimy dwóch pracowników siedzących obok siebie, którzy wykonują te same obowiązki, a mimo to jeden zarabia mniej niż drugi. Zmieniamy zasady gry – zapowiedziała Marianne Thyssen, komisarz Unii Europejskiej ds. zatrudnienia i spraw socjalnych. I przedstawiła w tym tygodniu projekt zmian w dyrektywie o delegowaniu pracowników.

Zgodnie z nim Polak, który pojedzie tymczasowo do pracy do Francji, Belgii czy jakiegokolwiek unijnego kraju, będzie zarabiał tyle, ile miejscowy pracownik (obecnie otrzymuje przynajmniej minimalne wynagrodzenie obowiązujące w kraju zarobkowania). A to oznacza, że będą mu także przysługiwały wszystkie dodatki do pensji wynikające z układów zbiorowych obowiązujących w danym państwie. Komisja Europejska przekonuje, że zmiana jest konieczna z uwagi na nadużycia, oszustwa i dumping socjalny. Czyżby?

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.