Pośredniaki do reformy. Już nie będą aktywizować bezrobotnych?

praca, rekrutacja, bezrobotny
praca, rekrutacja, bezrobotnyShutterStock
17 grudnia 2015

Resort pracy zapowiada przyjrzenie się funkcjonowaniu urzędów pracy. Możliwe, że czekają je zmiany organizacyjne i oddanie niektórych zadań związanych z aktywizacją.

2406492-przeciwdzialanie-bezrobociu.jpg
Przeciwdziałanie bezrobociu

Przegląd tego, jak działają powiatowe urzędy pracy, zapowiedział w wywiadzie dla DGP Stanisław Szwed, nowy wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Wskazał m.in. na potrzebę zmian organizacyjnych, które sprowadzałyby się do tego, że samorządy zachowałyby część z realizowanych obecnie zadań, a te związane z aktywizacją i wydatkowaniem środków na miejsca pracy zostałyby przekazane administracji rządowej. Jego zdaniem mogłoby to spowodować lepsze i efektywniejsze wykorzystanie pieniędzy z Funduszu Pracy (FP). Pośredniaki są zaskoczone taką propozycją, zwłaszcza że właśnie mają za sobą dużą reformę i dopiero w przyszłym roku ma być przeprowadzona ocena tego, jakie przyniosła rezultaty.

Większa efektywność

Na razie minister Szwed nie przedstawił żadnych szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób zmieniłoby się funkcjonowanie urzędów pracy, oraz kiedy miałyby nastąpić modyfikacje w tym zakresie. Nie wiadomo więc, czy oznaczałoby to powstanie na szczeblu powiatów nowych struktur, które przejęłyby obowiązki związane z aktywizacją bezrobotnych i podlegałyby pod premiera lub resort pracy, czy wprowadzone byłoby inne rozwiązanie.

– Może warto byłoby się zastanowić nad tym, aby np. wypłacanie zasiłków dla bezrobotnych przejął ZUS, bo to do tej instytucji trafiają składki na FP i ma ona wiedzę o okresach zatrudnienia, w jakich były one odprowadzane – mówi Roland Budnik, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku.

Dodaje jednak, że dzięki samej reorganizacji struktur efektywność działań aktywizacyjnych na pewno się nie zwiększy. Zwłaszcza, że ich skuteczność w dużym stopniu zależy od tego, czy pracownicy pośredniaków przy wykonywaniu swoich obowiązków zachowują się jak urzędnicy czy menadżerowie, których celem jest doprowadzenie jak największej liczby osób bezrobotnych do zatrudnienia.

– Obecny system jest już utrwalony w świadomości społecznej. Podział zadań, czy tworzenie nowych struktur mogłoby prowadzić do chaosu i dezorientacji wśród bezrobotnych – podkreśla Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie.

Dodaje, że zamiast zwiększać wpływ na wydatkowanie środków, rząd powinien wprowadzić większą decentralizację w tym zakresie, ponieważ sytuacja na lokalnych rynkach pracy w poszczególnych powiatach jest często bardzo różna.

– Zwiększenie efektywności można osiągnąć niekoniecznie przez tworzenie nowych instytucji. Wystarczy, że pieniądze z FP, będą przekazywane szybciej, a nie dopiero w marcu. Podobnie jest z rezerwą ministra, która jest uruchamiana dopiero pod koniec roku, kiedy brakuje nam czasu na wydatkowanie środków – uważa Przemysław Stefański, dyrektor PUP w Inowrocławiu.

Dodaje, że istotnym problemem jest rejestrowanie się bezrobotnych tylko po to, aby mieli opłacaną składkę zdrowotną, a taki powód deklaruje, w kierowanej przez niego jednostce, aż 40 proc. z nich.

Reforma do oceny

Również zdaniem Łukasza Komudy z Fundacji Inicjatyw Ekonomiczno–Społecznych działania służące zwiększenia efektywności instrumentów rynku pracy są potrzebne. Tyle tylko, że większy sens ma przebudowa publicznych służb zatrudnienia, a nie zakładanie nowych struktur.

– Powinniśmy też myśleć nad zmianą sposobu mierzenia efektywności, na co wskazywała w swoich kontrolach NIK – przekonuje Łukasz Komuda.

Ponadto zwraca uwagę, że funkcjonowanie urzędów pracy uległo już znaczącym zmianom. W ubiegłym roku weszła w życie nowelizacja ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz. U. z 2015 r. ze zm.). W jej wyniku wprowadzone zostały nie tylko nowe formy wsparcia zatrudnienia młodych bezrobotnych, ale też zmiany służące poprawie efektywności działań pośredniaków i wykorzystania środków z FP.

– 2015 r. był pierwszym pełnym rokiem obowiązywania nowelizacji, a na przyszły wyznaczony jest termin przeprowadzenia oceny tego, jak nowe regulacje sprawdziły się w praktyce. Dlatego trzeba poczekać na jej rezultaty i dopiero wtedy myśleć o ewentualnych zmianach – podsumowuje Roland Budnik.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.