Związki łagodzą żądania płacowe i grożą protestami

Polski złoty sto złotych banknot pieniądze finanse
Banknot 100 zł dziennik.pl / Konrad Żelazowski
12 lipca 2022

Centrale związkowe zaproponowały, by pensje w budżetówce wzrosły jeszcze w tym roku o co najmniej 5 proc., a w przyszłym – o kolejne 15 proc. Jednocześnie złagodziły swoje żądania wzrostu płacy minimalnej (łącznie o 150 zł od pierwotnie postulowanej kwoty). Z kolei pracodawcy domagają się urealnienia prognozowanej inflacji. Rząd odpowiada, że wskaźniki makroekonomiczne mogą się zmienić w przyszłym miesiącu, co oznaczałoby automatyczną zmianę (podwyższenie) proponowanego wzrostu płac w budżetówce. Kompromisowa oferta związków w tej kwestii na razie nie została przyjęta. Działacze podkreślali, że presja płacowa jest coraz większa i rząd musi się liczyć ze strajkami pracowników sektora publicznego.

Takie wątki poruszano w trakcie wczorajszego posiedzenia zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego, w ramach którego są prowadzone negocjacje płacowe między rządem, pracodawcami i związkami zawodowymi. Swoje stanowisko zmodyfikowali związkowcy. Wcześniej proponowali jedną podwyżkę dla pracowników budżetówki o 20 proc. (od przyszłego roku). Z kolei płaca minimalna – według związkowców – powinna wynieść 3450 zł od stycznia i 3600 zł od lipca 2023 r. (wcześniej postulowali, by było to odpowiednio 3500 zł oraz 3750 zł).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.