Związki zawodowe namawiają do protestu urzędników niezadowolonych z płac. Domagają się 12-procentowych podwyżek w przyszłym roku. Zamiast tego czekać ich może reforma systemu wynagradzania i likwidacja części dodatków.
Rząd, przyjmując w czerwcu założenia makroekonomiczne do budżetu, ogłosił, że nie przewiduje podwyżek dla budżetówki w 2022 r. To oczywiście wywołało protesty. Największe niezadowolenie jest w terenie. Oliwy do ognia dolewają informacje, że w resorcie finansów trwają prace nad zmianami systemu wynagradzania w pragmatyce urzędniczej, które mogą skutkować ograniczeniem części dodatków i odpraw. Dlatego tam, gdzie prężnie działają związki, np. w urzędach wojewódzkich, zapowiadają się akcje protestacyjne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)