ZUS nie może karać pracownika za brak składek

Pieniądze
Ubezpieczeni często dowiadują się o konieczności zapłacenia zaległych składek nawet za kilka lat wstecz.ShutterStock
13 czerwca 2013

Zatrudniony na etacie nie musi płacić należności od prowadzonej firmy. Nawet, jeśli pracodawca, nie wypłacał mu pensji. Zdarza się jednak, że nawet w przypadkach wyraźnie nieuzasadnionych roszczeń ZUS,  sądy I i II instancji orzekają na jego korzyść.

1369862-i02-2013-113-18300060a-802.jpg
Obowiązki firrm wobec ZUS

Wkrótce do konsultacji społecznych trafi projekt nowelizacji ustaw o systemie ubezpieczeń oraz o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Rozwiązania wynegocjowane przez rząd, pracodawców i związkowców zasiadających w zespole problemowym ds. ubezpieczeń społecznych Trójstronnej Komisji mają uporządkować sposób płacenia składek m.in. w czasie zbiegów różnych tytułów do ubezpieczenia. Chodzi np. o łączenie pozarolniczej działalności gospodarczej z umową-zleceniem lub umową o pracę nakładczą.

– Tylko w ten sposób będzie można ukrócić samowolę ZUS, który forsuje w takich przypadkach własną interpretację przepisów. W efekcie tego ubezpieczeni często dowiadują się o konieczności zapłacenia zaległych składek nawet za kilka lat wstecz. Pozostaje im tylko dochodzenie swoich praw w sądach – wyjaśnia Andrzej Strębski, ekspert ubezpieczeniowy OPZZ, członek zespołu ubezpieczeń społecznych.

ZUS od wszystkiego

Zdarza się jednak, że nawet w przypadkach wyraźnie nieuzasadnionych roszczeń zakładu sądy I i II instancji orzekają na jego korzyść.

– W takiej sytuacji osoby pragnące dochodzić swoich praw muszą się liczyć z kasacją wyroku w Sądzie Najwyższym – zauważa Karola Miara, adwokat, współpracownik Kancelarii Prawnej Kochański, Zięba, Rąpała i Partnerzy.

Tak się stało w przypadku pracownika, który jednocześnie prowadził firmę. Ze względu na to, że nieuczciwy – jak się okazało – pracodawca nie wypłacał mu wynagrodzenia, ZUS nakazał zatrudnionemu zapłacenie składek z tytułu prowadzenia własnej działalności. Nie na wiele zdało się odwołanie od negatywnej decyzji do sądów pracy. Zainteresowany przegrał bowiem sprawy w obu instancjach. Argumentem za obciążeniem pracownika składkami od prowadzonej firmy było to, że ZUS nie otrzymywał wpłat z tytułu zatrudnienia. Przy ich braku nie można było ustalić podstawy wymiaru składek, więc nie pojawiło się pojęcie wpłaty należnej. Pikanterii całej sprawie dodał fakt, że mimo licznych kontroli w takim przypadku nie udało się stwierdzić wadliwości zatrudniania pracownika.

Minimalna płaca

Eksperci ubezpieczeniowi zwracają uwagę, że zgodnie z art. 9 ust. 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) składki muszą być płacone od prowadzonej firmy tylko wówczas, kiedy podstawa ich wymiaru na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy w przeliczeniu na okres miesiąca jest niższa od minimalnego wynagrodzenia. Warunek ten nie był spełniony w omawianej sprawie, bo – jak ustaliły kolejne sądy – umowa była zawarta na wyższą kwotę.

Problem polegał jednak na tym, że zatrudniony nie ze swojej winy nie otrzymywał wynagrodzenia za pracę.

– ZUS popełnił błąd, twierdząc, że niewypłacenie należnego wynagrodzenia za pracę powoduje objęcie zatrudnionego obowiązkiem ubezpieczenia z innych tytułów– zauważa Dorota Wolicka, dyrektor biura interwencji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Podobnie uznał Sąd Najwyższy badając kasację zainteresowanego (wyrok z 4 lutego 2013 r., sygn. akt I UK 484/12). Wskazał bowiem, że powoływanie przez ZUS, że składki płaci się od przychodów w rozumieniu ustawy o PIT, prowadzi w praktyce do rozszerzenia zakresu obowiązków składkowych ubezpieczonego z naruszeniem konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawa. Przeciwko takiej interpretacji art. 9 ust. 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przemawia także wykładnia systemowa i funkcjonalna prawa ubezpieczeń społecznych w powiązaniu z zasadami prawa pracy.

– Pracownik nie może przecież zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść go na inną osobę – dodaje Andrzej Strębski.

Sędziowie SN, uchylając zaskarżony wyrok i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, uznali także, że ZUS, powołując się na sam cel fiskalny związany z funduszami ubezpieczeniowymi, naruszył zasadę demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Chęć pozyskiwania dodatkowych środków na konto FUS nie może więc w każdym przypadku uzasadniać wyszukiwania jakichkolwiek tytułów do pobierania składek. ZUS powinien o tym pamiętać, kontrolując firmy i umowy zawierane z pracownikami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.