Misiewicze do instytutów badawczych. Minister sam obsadzi stanowisko dyrektora

rekrutacja, praca, pracownik
Zmiany będą dotyczyły też rad naukowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przynajmniej połowę ich składu stanowią pracownicy naukowi i badawczo-techniczni instytutu oraz osoby spoza instytutu w liczbie od 30 proc. do 50 proc., które są powoływane przez ministra nadzorującego placówkę.ShutterStock
17 listopada 2016

Dyrektor instytutu badawczego będzie powoływany przez ministra nadzorującego placówkę, a nie w drodze konkursu. Tak wynika z nowelizacji ustawy o instytutach badawczych, którą zaproponowali posłowie PiS.

– Obecne regulacje uniemożliwiają prowadzenie skutecznego nadzoru nad instytutami badawczymi w przypadku, gdy dyrektor nie sprawuje swojej funkcji należycie. Taki stan jest niebezpieczny zwłaszcza w przypadku instytutów wykonujących zadania szczególnie ważne dla planowania i realizacji polityki państwa – wskazała wczoraj w Sejmie Lidia Burzyńska, poseł PiS.

Dlatego parlamentarzyści tej partii proponują, aby to minister nadzorujący instytut powoływał czy odwoływał jego dyrektora, i to bez pytania o zdanie rady naukowej. Projekt przewiduje też, że w przypadku odwołania dyrektora, minister nie będzie musiał wybierać do pełnienia jego obowiązków dotychczasowego zastępcy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png