Hipokryzja rządu: Wprowadził minimalną stawkę godzinową, ale sam do przepisów się nie stosuje

sejm
Minister rodziny Elżbieta Rafalska nie nazywa wprost nowej ustawy „dobrą zmianą”. Raczej zachętą dla pracodawców, którym ma się opłacać przenoszenie pracowników na etaty.ShutterStock
6 stycznia 2017

Rząd wprowadził minimalną stawkę godzinową – 13 zł. Mówi, że po to, by poprawić los najgorzej opłacanych pracowników. Ale sam tyle za pracę płacić nie chce.

Pan Marek prowadzi firmę ochroniarską pod Warszawą. Zatrudnia ludzi i na etat, i na umowę-zlecenie, lecz – tego nie ukrywa – ze znaczą przewagą tych drugich. Bo ci drudzy są tańsi. Jego pracownicy ochraniają parkingi, osiedla, sklepy czy jednostki wojskowe. Ma podpisane kontrakty zarówno z firmami prywatnymi, jak i państwowymi, bo w sądach, szpitalach i urzędach też ktoś musi stać na bramce. Do tej pory panu Markowi biznes kręcił się wzorowo, lecz teraz – po wejściu w życie nowych przepisów – może mu się zawalić. Bo od stycznia rynek usług za sprawą zmiany ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę zmieni się nie do poznania.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png