Godziny nadliczbowe i nowe obowiązki: Kiedy pracodawca nie musi pytać pracownika o zgodę

Opracowywanie koncepcji. Praca zespołu
Pracownik nie może nie przyjąć polecenia pracodawcy zalecającego zostanie w pracy w godzinach nadliczbowych.ShutterStock
28 października 2017

Pracodawca może bez zgody pracownika zlecić mu godziny nadliczbowe i zmienić mu zakres obowiązków.

Pracownik zatrudniony na podstawie umowy wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy, a to oznacza podporządkowanie pracownika w procesie pracy. Pracownik wykonuje pracę w miejscu i czasie określonym przez pracodawcę i pozostaje wtedy do jego dyspozycji - a to oznacza, że ma także obowiązek wykonywać polecenia pracodawcy, o ile są one zgodne z zakresem obowiązków zawartych w umowie oraz nie stoją w opozycji do przepisów prawa i powszechnie przyjętych norm społecznych.

Pracownik nie może więc nie przyjąć polecenia pracodawcy zalecającego mu zostanie w pracy w godzinach nadliczbowych, o ile:

  • zachodzi konieczność prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowisk,
  • zachodzi konieczność usunięcia awarii,
  • jest to podyktowane szczególnymi potrzebami pracodawcy.

Natomiast za pracę w godzinach nadliczbowych pracownikowi przysługuje dzień wolny lub rekompensata finansowa: poza normalnym wynagrodzeniem za spędzone w pracy dodatkowe godziny, zatrudniony powinien wtedy otrzymać także dodatek do wynagrodzenia, który wynosi 50 procent wynagrodzenia, jeżeli praca odbywa się w zwykły dzień pracy lub 100 procent wynagrodzenia, jeżeli praca odbywa się w święta, niedziele czy nocą.

Polecenia służbowego o pracy w godzinach nadliczbowych pracodawca nie może jednak wydać miedzy innymi kobietom w ciąży i młodocianym.

Pracodawca może też wydać polecenie służbowe i przełożyć urlop pracownika, a nawet przerwać już rozpoczęty wypoczynek podwładnego. Powodem ingerencji w wypoczynek pracownika mogą być jednak tylko usprawiedliwione okoliczności, których pracodawca nie mógł przewidzieć w momencie rozpoczynania urlopu przez zatrudnionego. Chodzi o szczególne sytuacje, niemożliwe do zaplanowania wcześniej, a kiedy obecność konkretnego pracownika w pracy jest niezbędna, na przykład w razie kontroli w firmie, wystąpienia awarii, której nie jest w stanie usunąć inny pracownik czy choroby osoby na podobnym stanowisku, która miała zastępować pracownika w czasie jego urlopu.

Jednocześnie pracodawca musi pokryć poniesione przez pracownika koszty, które miały bezpośredni związek z odwołaniem urlopu, takie jak opłaty za przejazd czy niewykorzystywany pobyt w ośrodku wypoczynkowym. Pracownikowi przysługują też dni wolne w liczbie, jakich nie wykorzystał z powodu odwołania z urlopu.

Wyjątkowo pracodawca może także w trybie polecenia służbowego zmienić pracownikowi pracę na inną niż umówiona. Jest to dopuszczalne w okresie przestoju oraz w okresach, kiedy jest to tymczasowo niezbędne ze względu na dobro firmy. Pracodawca może więc skierować podwładnego do pracy innej niż dotychczasowa, bez potrzeby wypowiadania warunków pracy bądź zawierania porozumienia zmieniającego, jeśli:

  • wynika to z uzasadnionych potrzeb firmy,
  • okres wykonywania innych obowiązków nie przekracza 3 miesięcy w roku kalendarzowym,
  • powierzona praca odpowiada kwalifikacjom pracownika,
  • zachowane zostało co najmniej dotychczasowe wynagrodzenie.

Przesłanki te muszą wystąpić łącznie, a jeżeli brakuje którejkolwiek z nich, to oznacza to, że okresowe powierzenie pracownikowi innej pracy odbyło się naruszeniem prawa pracy.

Ponadto powierzona praca nie może powodować obniżenia wynagrodzenia zatrudnionego oraz powinna odpowiadać kwalifikacjom pracownika.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.