Celnicy biorą przykład z policjantów. Chorobowe sposobem na podwyżki

Służba Celna / fot. Marcin Szala
Celnicy oczekują przyznania w tym roku dodatkowych środków na motywacyjny wzrost uposażeń – do kwoty 650 zł w przeliczeniu na jednego funkcjonariusza.Creative Commons
15 listopada 2018

W każdej chwili funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej mogą rozpocząć protest absencyjny. Nie godzą się z brakiem podwyżek i coraz gorszymi warunkami służby.

Wśród celników wrze. Po podpisaniu przez policjantów, strażaków i pograniczników porozumienia z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) czują się oszukani. Wszystkie służby poparły postulaty Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych, ale dwie z nich (celnicy podlegający ministrowi finansów oraz strażnicy więzienni – ministrowi sprawiedliwości) nie zostały objęte porozumieniem. I tak rząd jednym podpisem podzielił mundurówkę.

Związkowcy rozgoryczeni

– Atmosfera jest zła, bo ludzie oczekują poprawy warunków służby. Tym bardziej że to właśnie my przynosimy pieniądze budżetowi, które teraz minister finansów prof. Teresa Czerwińska przeznaczyła na podwyżki dla innych służb – oburza się Arkadiusz Pytlak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Związków Zawodowych Służby Celnej RP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.