Bugaj: Stypendia wychowawcze mogą być dobrym pomysłem

4 marca 2013

Nie należę do tych, którzy powtarzają „nie ma na to pieniędzy”, ale realizacja propozycji prof. Rybińskiego byłaby nadzwyczaj kosztowna. Są też powody, by wątpić, że takie wydatki byłyby efektywne.

Niewiele jest osób (może prof. Leszek Balcerowicz?) pryncypialnie przeciwnych państwowej polityce pronatalistycznej. Zdecydowanie przeważa pogląd, że państwo powinno być aktywne. Nie znaczy to, że co do kształtu tej polityki panuje zgoda. To naturalne, bo wyniki państwowego wsparcia dla przyrostu naturalnego są w różnych krajach – mówiąc delikatnie – nie zawsze obiecujące. Tylko w jednej sprawie trudno mieć wątpliwości: polityka pronatalistyczna musi generować wysokie wydatki. Jak wysokie?

Rząd obecny (generalnie ten sam od ponad 5 lat) był w tej sprawie przez długi czas wielce powściągliwy. Ani polityki pronatalistycznej nie umieszczał na sztandarze, ani na te cele (nawet szeroko je definiując) nie wydawał wiele. Charakterystyczna była z tej perspektywy orientacja w kwestii wydłużenia wieku emerytalnego. Rząd postanowił rozwiązać problem niedoboru rąk do pracy – nawet w bardzo długim okresie – nie przez stymulowanie przyrostu naturalnego, ale przez stworzenie przymusu dłuższej pracy. Dopiero potem – pewnie pod wpływem krytyki ustawy emerytalnej – nastąpiła pewna korekta tej strategii. Donald Tusk w drugim expose zapowiedział wydłużenie płatnych urlopów wychowawczych. Opinia publiczna tę zapowiedź wyraźnie zauważyła, mimo że nie pojawiły się konkrety. Chyba nie ma ich zresztą dotąd. W każdym razie z informacji na stronie Kancelarii Urzędu Rady Ministrów nic się nie dowiedziałem ponad to, że sprawa „jest w toku”. I może właśnie dlatego, że sprawa ciągle jest „w toku”, premier tak ostro zareagował na postulat prof. Krzysztofa Rybińskiego, doradcy kandydata opozycji na premiera prof. Piotra Glińskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.