Nie każde nierówne traktowanie pracownika to dyskryminacja

Aleksandra Minkowicz-Flanek, radca prawny, kieruje praktyką prawa pracy Kancelarii Prawnej PwC
Aleksandra Minkowicz-Flanek, radca prawny, kieruje zespołem prawa pracy w kancelarii SalansDGP
24 kwietnia 2012

W niektórych sytuacjach pracodawca może różnicować sytuację pracowników i zachowanie to nie będzie naruszać przepisów prawa pracy. Kiedy nierówne traktowanie pracowników jest usprawiedliwione?

Sąd Najwyższy wiele razy wskazywał, że niedozwolone różnicowanie to takie, które opiera się na negatywnych i zakazanych kryteriach. W wyroku z 7 grudnia 2011 r. (II PK 77/11) potwierdził, że nie stanowi dyskryminacji nierówność niepodyktowana przyczynami uznanymi za dyskryminujące, nawet jeśli pracodawcy można przypisać naruszenie zasady równego traktowania. Pojęcie dyskryminacji należy rozumieć w ten sposób, że pracownik jest lub może być traktowany gorzej niż inni z określonej, konkretnej przyczyny. Jeśli pracownik zarzuca pracodawcy dyskryminację, powinien tę przyczynę wskazać. Kodeks pracy podaje kilkanaście takich przyczyn. Są nimi płeć, wiek, niepełnosprawność, rasa, religia, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkowa, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientacja seksualna, zatrudnienie w pełnym (niepełnym) wymiarze czasu pracy oraz zatrudnienie na czas określony (nieokreślony). I nie jest to katalog zamknięty, mogą więc istnieć też inne powody, które będą uznane za dyskryminujące.

Pozostało 49% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png