Afera mailowa. Jest akt oskarżenia przeciwko płk. Krzysztofowi G.

Do Sądu Okręgowego w Gliwicach trafił akt oskarżenia w sprawie o rozbój. Wśród oskarżonych były dziennikarz TVN
Prokuratura skierowała przeciwko płk. rez. Krzysztofowi G. akt oskarżenia w związku z tzw. aferą mailowąShutterstock
dzisiaj, 14:46

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko płk. rez. Krzysztofowi G. Były wojskowy jest oskarżony o nieprawidłowe przetwarzanie informacji niejawnych. Sprawa dotyczy tzw. afery mailowej – poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Akt oskarżenia w sprawie afery mailowej

Prok. Piotr A. Skiba podał, że akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi G. został skierowany do sądu 10 sierpnia br.

Oficerowi zarzuca się - poinformował rzecznik prokuratury - że w okresie od marca 2008 r. do stycznia 2022 r., „będąc funkcjonariuszem publicznym z tytułu pełnienia czynnej służby wojskowej, w tym w Dowództwie Garnizonu Warszawa, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a następnie skierowanym w ramach rezerwy kadrowej w Dowództwie 12 Dywizji Zmechanizowanej, nie dopełnił nałożonego na niego obowiązku przestrzegania przepisów o ochronie informacji niejawnych”.

Prok. Skiba podał, że G., „bez posiadanej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, przetwarzał informacje niejawne o klauzulach: »ZASTRZEŻONE«, »POUFNE«, »TAJNE« i »ŚCIŚLE TAJNE«, poprzez ich wytwarzanie, nieprawidłowe ich oznaczenie w sposób zapewniający ich odróżnienie od materiałów jawnych i przesyłanie przy użyciu prywatnej skrzynki pocztowej na prywatne konto poczty elektronicznej (ówczesnego - PAP) Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - Michała Dworczyka”.

W ten sposób - według prokuratury - oficer doprowadził do stworzenia realnego zagrożenia nieuprawnionym ujawnieniem informacji, „co w konsekwencji skutkowało niewłaściwym postępowaniem z informacjami niejawnymi i bezpośrednim ujawnieniem informacji niejawnych osobom nieuprawnionym w ogólnodostępnej przestrzeni internetowej”.

Niejawne informacje NATO trafiły na prywatną skrzynkę

Ponadto - jak przekazał rzecznik prokuratury - w tym samym okresie Krzysztof G. „w miejscu swojego zamieszkania i w miejscu pracy przetwarzał informacje niejawne o klauzulach: »ZASTRZEŻONE« i »POUFNE« poprzez ich skopiowanie, a następnie wytwarzanie, zapisywanie i przechowywanie kilkuset plików graficznych na nie posiadających akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego komputerach, nośnikach pendrive, a także ukrył dokument niejawny w wersji elektronicznej, którym nie miał prawa wyłącznie rozporządzać oraz przechowywał kopie i wydruki dokumentów sporządzonych w wersji papierowej zawierających informacje niejawne o klauzulach: »ZASTRZEŻONE«”.

Prok. Skiba oświadczył, że zarzucane oficerowi zachowanie stworzyło realne zagrożenie ujawnienia wskazanych dokumentów osobom nieuprawnionym.

Rzecznik prokuratury przypomniał, że podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego G. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, a następnie złożył wyjaśnienia „nie korespondujące ze złożonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym min. opiniami Służby Kontrwywiadu Wojskowego”.

Zarzucany Krzysztofowi G. czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3.

Śledztwo prowadzone było pod nadzorem 8 Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Warszawie.

Chodzi o sprawę tzw. afery mailowej - w tym przesłania przez oficera, pełniącego w latach 2018-2022 funkcję doradcy ds. wojskowych w KPRM na prywatną skrzynkę ówczesnego szefa Kancelarii niejawnych danych NATO, które wyciekły po włamaniu się na skrzynkę mailową Dworczyka.

Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem z października 2022 r. złożonym przez ówczesnego posła KO, a obecnie wiceszefa MON Cezarego Tomczyka ws. informacji o przesyłaniu przez pułkownika G. niejawnych danych NATO dotyczących polskich zapasów amunicji czołgowej przez niezabezpieczoną skrzynkę mailową.

Jak informowała prokuratura, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy ustalono, że płk Krzysztof G., w czasie, gdy pracował w KPRM, przesłał Dworczykowi nieszyfrowanego maila z niejawnymi informacjami, a następnie te informacje po włamaniu na skrzynkę Dworczyka wyciekły do internetu i zostały opublikowane na portalu poufnarozmowa.pl. Na tym portalu publikowano wtedy także treści innych maili od i do Dworczyka, których prawdziwości nie potwierdzała jednak wówczas KPRM.

W listopadzie 2024 r. płk. Krzysztofowi G. przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień oraz ukrywania dokumentów i przesłuchano go w charakterze podejrzanego. Prokuratura zabezpieczyła skrzynki mailowe oficera, a także przeszukała jego mieszkanie.

Przed zatrudnieniem w KPRM płk Krzysztof G. w 2015 r. został doradcą szefa MON Antoniego Macierewicza, brał udział m.in. w stworzeniu koncepcji budowy Wojsk Obrony Terytorialnej; w 2016 r. został szefem zarządu Organizacji i Uzupełnień w Sztabie Generalnym WP, gdzie zajmował się m.in. kwestią WOT. We wrześniu 2016 r. został przeniesiony do rezerwy kadrowej; według doniesień medialnych chodziło m.in. o antyukraińskie wypowiedzi i słowa poparcia dla Władimira Putina; wyrażał m.in. zrozumienie dla rosyjskiej aneksji Krymu i nazywał władze Ukrainy „faszystowskimi”.

W 2018 r. został doradcą w KPRM; doradzał m.in. szefowi Kancelarii w sprawach wojskowych. W tym okresie wybuchła tzw. afera mailowa, gdy do przestrzeni publicznej wyciekały maile z prywatnej skrzynki Dworczyka, w tym wiadomości od płk. G. Został on zwolniony z KPRM w 2022 roku, a na początku 2023 roku portal TVN24 poinformował, że SKW cofnęła mu poświadczenia uprawniające do dostępu do informacji niejawnych.(PAP)

ef/ mml/ mok/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.