Niedouczony? To nie wina lekarza

10 kwietnia 2012

Nie tylko pacjenci mają problem z przyjęciem do dobrego szpitala. Przyszli kardiolodzy chcą się szkolić w najlepszych ośrodkach. Te zaś nie przyjmują stażystów. – Nie mamy miejsc – mówią.

– Zadzwoniono do mnie i poinformowano, że instytut nie przyjmuje stażystów w ramach specjalizacji w dziedzinie kardiologii, bo nie ma odpowiedniej akredytacji – opowiada jeden z młodych lekarzy. Nie chce podawać nazwiska, bo boi się, że mogłoby mu to utrudnić dalszy przebieg szkolenia specjalizacyjnego. Niektórzy, jak twierdzą lekarze, czekali na przyjęcie do ośrodka nawet dwa lata i zostali na początku marca telefonicznie poinformowani o braku możliwości odbycia niezbędnego do ukończenia szkolenia stażu.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.