Autopromocja

Lecz się prywatnie, ucieszysz NFZ i uratujesz budżet

Lekarz rozmawiający z pacjentem
LekarzShutterStock
16 marca 2012

Pół miliona obywateli leczy się prywatnie – wynika z raportu analizującego rynek ubezpieczeń w Polsce i za granicą. Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) razem ze Związkiem Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA i firmą Sequence przeprowadziły pogłębioną analizę roli prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w systemie zdrowia. Pokazują w niej, jak brak reformy finansowania służby zdrowia wpływa na jej nieefektywne zarządzanie. I na brak regulacji, dzięki którym mogłoby się to poprawić.

Dziś mimo publicznej i teoretycznie bezpłatnej służby zdrowia (jak donosi CBOS) blisko połowa Polaków do niej dopłaca. Są do tego zmuszeni niewydolnością systemu opieki medycznej. Kolejki do specjalistów to główna przyczyna, dla której pacjenci sięgają po usługi prywatne (aż 78 proc. jest niezadowolonych z opieki zdrowotnej). Tak musiał zrobić Adam Kozłowski, nauczyciel z Warszawy: z powodu bólu kręgosłupa nie mógł chodzić, dostał od lekarza skierowanie na intensywną rehabilitację. Ale pierwsze terminy były za pół roku, pomocy więc poszukał prywatnie. Na same masaże wydał 1400 zł. To jeden z wielu przypadków.

Zdaniem ekspertów z PIU kolejny problem to ten, że z powodu braku odgórnych regulacji prywatne firmy zawyżają ceny za usługi. – Gdyby w Polsce istniały przepisy definiujące ubezpieczenie zdrowotne, a produkt stał się masowy, ceny by spadły, na czym skorzystaliby wszyscy – mówi Dorota Fal z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane