To były naprawdę dwie fantastyczne i syte dekady dla uczelni niepublicznych. Młodzi Polacy uwierzyli, że każdy nie tylko może, ale też powinien mieć wyższe wykształcenie. I ustawiali się w kolejce po indeksy. A eksperci opowiadali o skoku cywilizacyjnym i o tym, jak urosła w naszym kraju warstwa inteligencji.
Tyle że rzesze absolwentów wypuszczanych przez tzw. szkoły wyższe z inteligencją jako klasą społeczną nie miały nic wspólnego. A ze spuchniętych ambicji i oczekiwań zostały zawiedzione nadzieje i poczucie, że ktoś kogoś oszukał. Że za ciężko zarobione pieniądze wpłacane co miesiąc na konto szkoły, zamiast porządnego dyplomu poświadczającego wykształcenie i kompetencje, dostało się papierek, którego honorować nie będą chcieli nawet na zmywaku.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
