Jedynie praca do 70. roku życia może zapewnić przyzwoitą emeryturę

Emeryt
EmerytShutterStock
22 grudnia 2011

Przeciętna emerytura przyznana w ubiegłym roku wyniosła 2077 zł. Jej wysokość odpowiadała zatem 64 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Ta relacja, zwana stopą zastąpienia, będzie jednak w przyszłości zdecydowanie gorsza. I to nawet po ewentualnym wydłużeniu aktywności zawodowej kobiet i mężczyzn – tak wynika z prognozowanych skutków podniesienia wieku emerytalnego obliczonych wstępnie przez ZUS. Za 40 lat emerytura będzie stanowiła tylko 30 – 40 proc. naszej pensji.

Aby je ustalić, oszacowano najpierw wysokość emerytur w sytuacji, gdyby nie podnoszono wieku emerytalnego. W tym wariancie przyjęto, że kobieta rozpoczyna pracę 1 stycznia 2011 r. w wieku 25 lat i pracuje nieprzerwanie do 31 grudnia 2045 r. Czyli przechodzi na emeryturę zgodnie z obowiązującymi dziś zasadami w wieku 60 lat, a przez cały okres zatrudnienia pobiera średnią krajową. – Przy tych założeniach, uwzględniających różne scenariusze rozwoju gospodarczego, w momencie przejścia kobiety na emeryturę przeciętne wynagrodzenie wynosić będzie ponad 22 tys. zł, podczas gdy jej emerytura nieznacznie przekroczy 5,6 tys. zł – szacuje Anna Kwiecińska, aktuariusz w ZUS. Oznacza to, że wysokość emerytury wynosiłaby zaledwie 25,4 proc. przeciętnego wynagrodzenia brutto.

To się jednak zmieni, ponieważ rząd przewiduje podniesienie wieku emerytalnego kobiet o 5 lat. Jeśli więc przyjmiemy, że o tyle wydłuży się ich praca zawodowa, to w 2050 r. przeciętne wynagrodzenie może przekroczyć 29 tys. zł. Zaś emerytura naszej bohaterki wyniesie prawie 9,6 tys. zł. Czyli stopa zastąpienia przekroczy 33 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.