Coraz więcej młodych bez pracy wykluczonych finansowo i społecznie

8 listopada 2011

Rośnie liczba młodych osób bez pracy, szczególnie tam, gdzie i tak bezrobocie jest już wysokie. Tak jest np. w Aleksandrowie Kujawskim, Hajnówce, Siemiatyczach czy Bielsku Podlaskim. Wskaźnik bezrobocia wśród młodych w październiku zwiększył się tam o 1 – 3 pkt proc. i dziś wynosi już 27 – 30 proc. Demografowie biją na alarm. Ludzie wyrzuceni poza nawias nie zakładają rodzin i nie rodzą dzieci.

 Większość nowych to tegoroczni absolwenci, którzy po wakacjach ruszyli do powiatowych urzędów pracy. – A to na pewno nie wszyscy, bo część pracuje jeszcze na czarno przy pracach sezonowych, a część jest na stażach finansowanych z Europejskiego Funduszu Społecznego – mówi z Aldona Pawluczuk z Urzędu Pracy w Bielsku Podlaskim.

Według prof. Marii Jarosz z Instytutu Studiów Politycznych PAN to właśnie młodzi są najbardziej zagrożeni wykluczeniem finansowym i społecznym. Nie mają konta w banku, nie mogą zaciągnąć kredytu ani kupować na raty. – Wielu z nich ogranicza konsumpcję do minimum, a to na pewno przekłada się na niższy wzrost PKB – mówi prof. Jarosz. – Poza tym wielu z nich jest poza systemem ubezpieczeń społecznych, bo pracują na czarno i boją zarejestrować się w urzędzie pracy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.