Guza: Kto się boi zmian w kodeksie pracy?

Łukasz Guza, zastępca kierownika działu praca
Łukasz Guza, zastępca kierownika działu pracaDGP
11 sierpnia 2011

Sejm nie uchwalił w tej kadencji żadnych zmian, które ułatwiałyby życie zatrudnionym i pracodawcom.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ostatniej kadencji zajmowało się wszystkim, tylko nie prawem pracy. Podobnie Sejm – przyjął wiele pożytecznych ustaw, jednak nie uchwalił żadnej gruntownej zmiany kodeksu pracy, która likwidowałaby bariery dla pracodawców. A nieracjonalne przepisy o zatrudnieniu to obok przepychanek z ZUS-em i urzędem skarbowym największa zmora firm. Pracodawcy nadal muszą płacić pracownikom za nadgodziny, jeśli np. przyjdą do pracy na zwykłe osiem godzin, ale wcześniej niż zazwyczaj. Nadal nie mogą zapłacić dodatku za pracę w sobotę, choć mogą za pracę w niedzielę. I muszą przywrócić do pracy choćby najgorszego pracownika, jeśli tylko sąd im tak każe.

Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.