Stępień: Kompletnie nieskuteczna walka z tytułem profesora

Jerzy Stępień, prawnik, były prezes TK
Jerzy Stępień, prawnik, były prezes TKDGP
26 kwietnia 2011

Od dwudziestu już z górą lat walczę, jak mogę, z tytułowaniem mnie profesorem. Niestety, bez skutku. Nawet moi koledzy z uczelni, w której wykładam i prowadzę konwersatoria, często się zapominają i przypisują mi tytuł, którego nie posiadam.

Umówiłem się z redakcją, że mój poniedziałkowy felieton zostanie tym razem, ze względu na święta, wydrukowany we wtorek, a ponieważ ukaże się w pierwszym numerze poświątecznym, powinien mieć nieco lżejszy niż zwykle charakter. W końcu po świątecznym nicnierobieniu trzeba ostrożnie włączać kolejne biegi.

Wcześniej zapowiadałem, że będziemy wracać do OFE, a wracać trzeba, bo liczba problemów, które wywołała ostatnia nowelizacja, jest ogromna. Jeśli ktoś sądził, że złożenie podpisu pod ustawą przez prezydenta RP sprawę zamyka, to mylił się ogromnie. I nie chodzi tu tylko o potencjalny spór o konstytucyjność ustawy o OFE, który wcześniej czy później przed Trybunałem Konstytucyjnym zawiśnie, ale także o różnego rodzaju problemy prawne, przed jakimi sądy już stoją, a będą stać w przyszłości na masową skalę. Pewna część społeczeństwa bowiem przyjęła za dobrą monetę, że nowy system ubezpieczeń społecznych, funkcjonujący od 1 stycznia 1999 r., będzie w istotnej części (7,3 proc.) rzeczywiście oparty na indywidualnych oszczędnościach w realnym pieniądzu, inwestowanym na prawdziwym rynku kapitałowym. Rządzący tego do wiadomości nie przyjęli i sądzą nadal, że Sejm może wszystko. Choćby nawet z dnia na dzień pozbawić pracowników nadziei na lepszą emeryturę, i to akurat na Święto Pracy 1 maja czy – jak kto woli – św. Józefa Robotnika albo z okazji rocznicy wejścia do UE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.