Dwadzieścia cztery godziny – tyle będą mieli senatorowie i prezydent, aby zakończyć prace nad ustawą o zmianach w OFE do 31 marca. Wtedy wejdzie ona w życie 1 maja, z zachowaniem miesięcznego vacatio legis. Gdyby go nie było, ustawę mógłby kwestionować Trybunał Konstytucyjny.
Senat ma przyjąć ustawę w ciągu zaledwie kilku godzin. To pierwszy punkt posiedzenia, które zaczyna się jutro. Zaraz po debacie ma być głosowana. PO chce ją przepchnąć bez poprawek – taka jest rekomendacja senackiej komisji budżetu i finansów publicznych. Jeśli pojawiłyby się poprawki, musiałaby ona wrócić do Sejmu. Jeśli w Senacie nie będzie zmian, dokument wyląduje od razu na biurku prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Ponieważ w Sejmie koalicja wprowadziła 1 maja jako datę wejścia w życie tej ustawy, to od podpisu prezydenta zależy, ile czasu faktycznie upłynie do tego momentu. Z punktu widzenia rządu najlepiej, aby prezydent podpisał ustawę zaraz po otrzymaniu jej z Senatu, czyli w środę. Wtedy zostanie wysłana do publikacji w Dzienniku Ustaw, a od momentu publikacji zaczyna biec termin vacatio legis. Prezes Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek mówi nam, że potrzebuje najwyżej doby, by opublikować ustawę w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że udałoby się wtedy dotrzymać miesięcznego okresu oczekiwania na to, aż stanie się obowiązującym prawem. Publikacja odbyłaby się bowiem w czwartek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.