Solska: Żywność drożeje, rolnik biednieje

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
24 lutego 2011

Rosnące ceny żywności stały się zmartwieniem rządów wszystkich krajów, ale determinacji najuboższych mieszkańców boją się władze tych najbiedniejszych. Kiedy ludziom brakuje na życie, łatwiej wychodzą na ulice.

Obserwowaliśmy to najpierw w Tunezji, potem w Egipcie, teraz w Libii. Demonstracje niezadowolenia pojawiły się także u nas. Przeciwko szybko rosnącym cenom chleba nie protestują jednak konsumenci, których to najbardziej bije po kieszeni, ale... rolnicy, którzy powinni zacierać ręce z zadowolenia. Tymczasem ci protestujący w kujawsko-pomorskim domagają się m.in. zakazu importu do Polski mięsa. Polska wieprzowina jest droższa od duńskiej czy niemieckiej, zakłady przetwórcze wolą więc surowiec zagraniczny niż krajowy. Konsument, sięgając w sklepie po wędliny czy kotlety, kieruje się bowiem ceną, a nie patriotyzmem. Im bardziej ceny się rozszaleją, tym to kryterium będzie ważniejsze.

Ceny żywności polskiej i z pozostałych krajów unijnych coraz bardziej się do siebie zbliżają, to nieuchronne. A polscy rolnicy, zamiast na tym zarabiać, boją się unijnej konkurencji. Otwarcie w 2004 r. unijnego rynku dla polskich produktów żywnościowych stało się dla naszych rolników ogromną szansą, której nie wykorzystują. Gospodarstw dużych, porównywalnych z unijnymi, mamy zaledwie 250 tys. Przez sześć lat w Unii to grono nie wzrosło! Proces sprzedawania ziemi przez właścicieli karłowatych, jedno- i dwuhektarowych poletek, został zahamowany przez złą politykę rolną. Kto będzie się wyzbywał matki żywicielki, dzięki której dostaje dopłaty i prawo do fundowanej przez państwo emerytury? Łatwiej dorobić do tego na czarno, na budowie czy na saksach, niż myśleć o uczeniu się nowego zawodu. Ogromne pieniądze, które w ramach wspólnej polityki rolnej płyną na wieś, nie wspierają naszego rolnictwa, ale rolników. Zamiast zachęcać ich do szukania legalnych źródeł zarobku poza rolnictwem, przykuwają do ziemi i każą trwać na ojcowiźnie. Przyuczają do bezradności.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.