Solska: Żywność drożeje, rolnik biednieje

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
24 lutego 2011

Rosnące ceny żywności stały się zmartwieniem rządów wszystkich krajów, ale determinacji najuboższych mieszkańców boją się władze tych najbiedniejszych. Kiedy ludziom brakuje na życie, łatwiej wychodzą na ulice.

Obserwowaliśmy to najpierw w Tunezji, potem w Egipcie, teraz w Libii. Demonstracje niezadowolenia pojawiły się także u nas. Przeciwko szybko rosnącym cenom chleba nie protestują jednak konsumenci, których to najbardziej bije po kieszeni, ale... rolnicy, którzy powinni zacierać ręce z zadowolenia. Tymczasem ci protestujący w kujawsko-pomorskim domagają się m.in. zakazu importu do Polski mięsa. Polska wieprzowina jest droższa od duńskiej czy niemieckiej, zakłady przetwórcze wolą więc surowiec zagraniczny niż krajowy. Konsument, sięgając w sklepie po wędliny czy kotlety, kieruje się bowiem ceną, a nie patriotyzmem. Im bardziej ceny się rozszaleją, tym to kryterium będzie ważniejsze.

Pozostało 51% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.