Solska: Przestarzała polityka rolna

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
31 marca 2011

Wspólną politykę rolną (CAP) wymyślono w czasach, gdy unijni eksperci zgodni byli co do tego, że ceny żywności będą rosły wolniej niż innych towarów. Popyt na inne dobra też miał według prognoz wyprzedzać znacząco zapotrzebowanie na płody rolne.

Żeby więc za pieniądze podatników nie gromadzić niepotrzebnych zapasów zboża, masła czy mięsa, Bruksela postanowiła uniezależnić dochody farmerów od ilości produkowanej przez nich żywności. W zamian za podatki (koszty polityki rolnej pochłaniają ponad 40 proc. unijnego budżetu) unijni konsumenci mieli mieć żywność własną i zdrowszą niż w innych częściach świata. Farmerzy, których dochody są uniezależnione od wielkości produkcji, chętniej mieli stosować humanitarne metody hodowli i mniej chętnie używać chemii do upraw. Taka polityka sprawdzała się, dopóki Unia chroniła swój rynek wysokimi cłami, a światowe ceny żywności rosły wolno. Wiele jednak wskazuje na to, że ten stan rzeczy należy już do przeszłości.

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.