KRZYSZTOF OGONEK: Wydajemy na szkolenia pieniądze, a nie sprawdzamy, jak uczestnik szkoleń radzi sobie na rynku pracy.
Czy pana zdaniem unijne pieniądze, które mają wzmacniać kapitał ludzki, są dobrze wydawane?
Z moich doświadczeń biznesowych wynika, że szkolenia dofinansowane z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki mają swoje cienie i blaski. Fundusze na ten cel mogłyby być lepiej wydawane, gdyby nie co najmniej dwa istotne ograniczenia. Po pierwsze – niedostateczne rozpoznanie potrzeb szkoleniowych. Na przykład w przypadku tzw. projektów zamkniętych, czyli szkoleń realizowanych dla pracowników konkretnej firmy, badanie potrzeb szkoleniowych pozostawia się przedsiębiorcy. Teoretycznie takie badanie potrzeb jest niezbędne, ale w praktyce sprowadza się do stworzenia dokumentu, którego wiarygodności i trafności nie są w stanie ocenić eksperci decydujący o przyznaniu dofinansowania. Nie mają oni bowiem możliwości poznania rzeczywistego środowiska i otoczenia biznesowego tysięcy firm ubiegających się o dofinansowanie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.