Konstytucja RP zapewnia w art. 70 ust. 5 „autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie”.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego przez autonomię szkół wyższych „rozumieć należy konstytucyjnie chronioną sferę wolności prowadzenia badań naukowych i kształcenia w ramach obowiązującego porządku prawnego”. Oznacza to, że władzom szkół wyższych musi być pozostawiona sfera decydowania o sprawach nauki i nauczania, z czym wiązać się też musi sfera decydowania o sprawach organizacji wewnętrznej i składu władz, a także decydowania o przyjmowaniu studentów, określania niektórych ich praw i obowiązków.
Konstytucja na niby
Skoro autonomia oznacza – słownikowo – niezależność, samodzielność, a ustawodawca ma obowiązek realizować postanowienia konstytucji w największym możliwym stopniu, nie zaś „na niby”, „byle jak”, to nie może on w Prawie o szkolnictwie wyższym „znosić istoty tej autonomii poprzez zupełne i wyczerpujące unormowanie wszystkich spraw”, nie tylko przecież tych dotyczących studentów, ale też pracowników. Ustawodawca nie może przyjąć uregulowań, które autonomię tę przekreślą, nadając jej tylko pozorny charakter, bo byłoby to naruszeniem art. 70 ust. 5 konstytucji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.