"NFZ nie stać na opłacanie kolejnych i drogich metod leczenia"

Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ od listopada 2007 r. Wcześniej dyrektor ds. medycznych mazowieckiego oddziału NFZ. Z wykształcenia specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych
Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ od listopada 2007 r. Wcześniej dyrektor ds. medycznych mazowieckiego oddziału NFZ. Z wykształcenia specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnychDGP
6 sierpnia 2009

Rozmawiamy z JACKIEM PASZKIEWICZEM, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia - NFZ ma coraz niższe przychody. Spada ściągalność składki z ZUS, ale także wpływy z KRUS. Aby zagwarantować pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych w 2010 roku na niezmienionym poziomie, Fundusz wykorzystuje m.in. pieniądze z ubiegłorocznej nadwyżki.

● Za pierwsze półrocze tego roku NFZ miał niższe wpływy, a do końca roku mogą się one zmniejszyć o prawie 1,8 mld zł. Czy oznacza to ograniczenia w dostępie do świadczeń?

– Myślę, że nie będzie aż tak źle. Wynika to z tego, że na spadek naszych przychodów wpłynęły głównie obniżające się przychody z KRUS. Miesiąc do miesiąca otrzymujemy z tego źródła o około 40 mln zł mniej, niż było to planowane. Niestety, jest to tendencja trwała, bo wynika bezpośrednio z uzależnienia wysokości składki do KRUS od ceny jednego kwintala żyta. A ta jest obecnie bardzo niska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.