Wojsko przyjmie tylko 7 tysięcy ochotników

Kierowane przez Bogdana Klicha Ministerstwo Obrony Narodowej kontynuuje nabór do armii, wskazując, że w drugiej połowie tego roku w armii będzie więcej wakatów, bo z wojska odejdą żołnierze zasadniczej służby
Kierowane przez Bogdana Klicha Ministerstwo Obrony Narodowej kontynuuje nabór do armii, wskazując, że w drugiej połowie tego roku w armii będzie więcej wakatów, bo z wojska odejdą żołnierze zasadniczej służbyDGP
26 marca 2009

Rząd obniża wymagania dla kandydatów do armii, mimo że jest ich więcej niż wolnych etatów. Nie będzie chętnych do służby w Narodowych Siłach Rezerwowych, a nabór do nich odbędzie się dopiero pod koniec 2010 roku. Jednostki wojskowe mają wolne etaty, ale nie mają pieniędzy na uposażenia dla nowych żołnierzy.

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiadało, że poszukuje ponad 40 tys. osób do służby w zawodowej armii. Aby ich przyciągnąć, MON obniżył wymagania dla kandydatów i podwyższył uposażenia żołnierzom. Najwięcej dla rozpoczynających służbę. Prowadzono też kampanie reklamowe zachęcające do wstąpienia do armii. Jak sprawdziliśmy, wszystkie te zachęty przyciągnęły tylko w pierwszych miesiącach tego roku do wojskowych komend uzupełnień (WKU) kilkanaście tysięcy ochotników. Chętni wciąż się zgłaszają. Jednak jednostki wojskowe, nawet jeśli mają wolne etaty, nie przyjmują ochotników, bo nie mają pieniędzy na uposażenia dla żołnierzy.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.