Zapomniane domy dziecka. Brakuje wytycznych, problemy ze zdalną nauką

Największe obawy budzi kwestia przyjmowania nowych dzieci do placówek, zwłaszcza w trybie interwencyjnym, gdy trzeba szybko zabrać je z domu rodzinnego.
dziecko, dzieci, przemoc, prawa dzieciShutterStock
22 kwietnia 2020

Nie ma wytycznych dotyczących postępowania podczas przyjmowania dzieci w trybie interwencyjnym. Wyzwaniem jest też zdalna nauka, bo brakuje sprzętu.

4507480-u11f0c-graf-20b1-20instytucjonalna-20piecza-20nad-20dziecmi-20-p.jpg

Domy dziecka to kolejny typ instytucji, które są szczególnie narażone na rozprzestrzenianie koronawirusa. Jeden zakażony podopieczny lub pracownik placówki opiekuńczo-wychowawczej (POW) może bowiem uruchomić łańcuch kolejnych zarażeń. Zagrożenie jest bardzo realne, bo czas epidemii nie oznacza, że przestały one przyjmować wychowanków. Placówki robią więc wszystko, aby nie powtórzyć dramatycznego scenariusza, który stał się udziałem części domów pomocy społecznej, ale są w tej walce pozbawione odpowiedniego wsparcia.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png