Autopromocja

Sąd uznał, że kombinatorom też należy umarzać podatki

podatki lokalne
NSA stwierdził, że sytuacja małżonków, których sprawą się zajmował, jest na tyle wyjątkowa, że fiskus powinien im umorzyć zaległe podatki (VAT i PIT). ShutterStock
4 sierpnia 2016

Nie ma znaczenia, w jaki sposób podatnik doprowadził do zaległości – w drodze oszustwa czy niecelowo. To, czy powinien uregulować dług, zależy wyłącznie od jego aktualnej sytuacji – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. I nie jest to jedyna kontrowersyjna teza ogłoszonego wczoraj wyroku.

NSA stwierdził, że sytuacja małżonków, których sprawą się zajmował, jest na tyle wyjątkowa, że fiskus powinien im umorzyć zaległe podatki (VAT i PIT). Tymczasem z ordynacji podatkowej wynika, że decyzja o uldze należy wyłącznie do organów i sądy nie powinny w nią ingerować. Mimo to sędzia Jan Rudowski stwierdził, że podatnicy żyjący z 16-letnim dzieckiem w 40-metrowej izbie za 1 tys. zł z pomocy społecznej zasługują na szczególne względy. – Jeśli nie im, to komu powinno się umarzać zaległości podatkowe? – pytał sędzia. I zwrócił uwagę na to, że przy dochodzie 1 tys. zł spłata 100 tys. zł zaległości jest nierealna.

Chodziło o małżonków, którzy prowadzili kiedyś sklep wielobranżowy. Ich zaległości podatkowe wzięły się stąd, że oszukiwali na VAT. Fiskus odkrył nieprawidłowości i po latach wymierzył im zaległą daninę. Para jej jednak nie uregulowała. Zamiast tego złożyła wniosek o umorzenie, tłumacząc, że musi zamknąć sklep i żyć z zasiłków z MOPS-u. Małżonkowie argumentowali, że pomimo młodego wieku nie mogą znaleźć pracy, bo nie pozwala na to ich stan zdrowia (39-latka ma orzeczoną grupę inwalidzką, a 44-letni mężczyzna leczy złośliwego guza). Trzyosobowa rodzina żyła więc za 1 tys. zł miesięcznie. Dodatkowe 100 zł dokładała im teściowa.

Zaległości w VAT nie były ich jedynym problemem. Fiskus żądał od nich także zaległego PIT. Przychód z tego tytułu powstał w związku z tym, że bank umorzył im kredyt ze względu na nieściągalność.

Fiskus nie zamierzał jednak niczego umarzać. Stwierdził, że sytuacja materialna i zdrowotna podatników jest taka sama jak wielu innych rodzin w Polsce. Dodał, że gdyby osoby korzystające z pomocy społecznej miały nie płacić podatków, to ustawodawca zwolniłby ich z tego obowiązku. Przypomniał też, że większa część ich zaległości podatkowych wzięła się z oszustw. Zalecił, by małżonkowie poszukali pracy, zamiast czynić sobie z zasiłków stałe źródło dochodu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zgodził się z fiskusem. Uznał, że to, iż podatnicy korzystają z pomocy społecznej, świadczy tylko o ich nieporadności życiowej, a nie o trudnej sytuacji.

Innego zdania był NSA. Stwierdził, że MOPS nie wypłaca zasiłków osobom, którym pomoc nie jest niezbędna, a banki nie umarzają kredytów tym, którzy są wypłacalni. 

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 3 sierpnia 2016 r., sygn. akt II FSK 1968/14, II FSK 3507/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.