O tym, że Polak potrafi, wie każdy. Najlepiej wychodzi nam tworzenie rozwiązań pozwalających na oszczędności, zwłaszcza podatkowe. Świetnym przykładem potwierdzającym naszą naturę są samochody z kratką.
Przez dobrych kilka lat po naszych drogach jeździły cinquecento, tico czy toyoty yaris z zamontowaną kratką. Wszystko po to, aby nadać takiemu pojazdowi homologację ciężarową i móc odliczać cały VAT. Po ten manewr sięgali również właściciele luksusowych aut. Kratkę można bowiem jeszcze dziś spotkać w porsche, bmw czy volvo.
Proceder był legalny, bo pozwalały na to przepisy. Oszczędności podatników, a przy okazji i straty budżetowe sięgały milionów złotych. Ministerstwo Finansów chciało naprawić swój błąd, nowelizując w 2004 i 2005 r. ustawę o VAT. Niestety bezskutecznie. Na zmiany poskarżyli się polscy podatnicy, i to do trybunału europejskiego. I wygrali. W sprawie Magoory trybunał uznał za niezgodne z dyrektywami unijnymi polskie przepisy w tym zakresie, w którym wprowadziły one ograniczenia w odliczaniu VAT w większym stopniu niż obostrzenia istniejące 30 kwietnia 2004 r., czyli przed wejściem Polski do wspólnoty. Zatem kratki znów były legalne, w dodatku z datą wsteczną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.