Autopromocja

Nowa amunicja do walki o podatki. Policja dotrze do tajemnic bankowej i skarbowej

kontrola, praca
Obecnie policjanci, którzy w toku czynności operacyjnych ustalą, że ktoś wyłudza podatki, nie mogą tego sami zweryfikować.ShutterStock
26 października 2016

Policjanci, którzy wpadną na trop oszustów, sami będą mogli uzyskać niektóre informacje podatkowe. Pełnomocnicy zaś, którzy wesprą oszustów w zarejestrowaniu dla celów VAT, ryzykują nawet 500 tys. zł.

2706006-czego-i-jak-dowie-sie-policja.jpg
Czego i jak dowie się policja
2706019-adam-marianski-dr-hab.jpg
Adam Mariański dr hab., profesor nadzwyczajny w Katedrze Materialnego Prawa Podatkowego Uniwersytetu Łódzkiego, partner zarządzający w kancelariach Mariański Group

Resorty sprawiedliwości i finansów pracują nad nowymi rozwiązaniami, które mają zapobiegać wyłudzeniom VAT. W walce ma pomóc zestaw skutecznych narzędzi, m.in. wyposażenie policjantów w nową broń – dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową i bankową. Dziś jest on znacznie ograniczony, a w pewnych przypadkach nawet niemożliwy. W efekcie policjanci muszą prosić inne służby (np. wywiad skarbowy) o pomoc w uzyskaniu podstawowych informacji, w tym np. dokumentacji związanej z nadaniem NIP. Po zmianach funkcjonariusze sami je zdobędą. Wystarczy, że wystąpi o nie komendant główny policji, komendant Centralnego Biura Śledczego Policji, komendant wojewódzki policji lub upoważnieni przez nich podwładni. Będzie to możliwe już na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych.

Jeśli jednak policja będzie potrzebowała bardziej szczegółowych danych, zostanie zmuszona do wystąpienia o zgodę do sądu.

Zmianami w dostępie do tajemnicy skarbowej i bankowej (zakłada je projekt nowelizacji kodeksu karnego) ma zająć się w najbliższym czasie Stały Komitet Rady Ministrów. Rząd natomiast przyjął wczoraj projekt nowelizacji VAT, którego celem również jest walka z wyłudzeniami podatku. Zakłada on m.in. wprowadzenie kar dla pełnomocników (np. księgowych), którzy pomogą w założeniu firm słupów. Będą odpowiadać solidarnie za zobowiązania podatkowe. Odpowiedzialność poniosą jednak nie tylko profesjonaliści tacy jak doradcy podatkowi, adwokaci i radcowie prawni. Może ona objąć każdego, kto wypełni za nową firmę zgłoszenie rejestracyjne. Mimo że początkowo odpowiedzialność miała być ograniczona do 10-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (czyli ok. 42 tys. zł), ostatecznie będzie kilkanaście razy wyższa. W projekcie przyjętym wczoraj przez rząd wzrosła do 500 tys. zł.

Policjanci uzyskają podstawowe informacje o podatnikach, niektóre nawet bez zgody sądu – wynika z projektu przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Poprze go resort finansów – zadeklarował wczoraj wiceminister Wiesław Jasiński.

Zmiany w dostępie do tajemnicy skarbowej i bankowej przewiduje projekt nowelizacji kodeksu karnego oraz niektórych innych ustaw (czeka na rozpatrzenie przez Stały Komitet Rady Ministrów). To ten sam, który zakłada nowe przepisy o konfiskacie mienia pochodzącego np. z przestępstw skarbowych o wartości przekraczającej 50-krotność najniższego wynagrodzenia za pracę (obecnie 92 500 zł).

Wystarczy wniosek komendanta

Policjanci ścigający przestępców skarbowych będą mogli uzyskać informacje objęte obecnie m.in. tajemnicą skarbową i bankową w dwóch trybach:

1) zwykłym – po uzyskaniu zgody sądu okręgowego lub

2) uproszczonym – bez zgody sądu.

Dziś mają dostęp do mniejszej ilości informacji, i to jedynie za zgodą sądu (patrz infografika).

Jak wyjaśnia Paweł Kołodziejski, prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, policja nie ma dostępu np. do tajemnicy skarbowej. W praktyce policjanci, którzy w toku czynności operacyjnych ustalą, że ktoś wyłudza podatki, nie mogą tego sami zweryfikować. Muszą zwrócić się o pomoc np. do wywiadu skarbowego, który wszczyna własne postępowanie. – W efekcie w to samo śledztwo zaangażowane są dwa organy – mówi Paweł Kołodziejski.

Po zmianach ma być prościej. Policjanci będą mogli sami weryfikować niektóre dane o podatnikach, również te objęte tajemnicą skarbową.

Jak tłumaczy Wioletta Olszewska z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości, w trybie uproszczonym policjanci będą mogli pozyskiwać podstawowe informacje, np. dotyczące:

– dokumentacji związanej z nadaniem NIP i aktualizowaniem danych zawartych w zgłoszeniach identyfikacyjnych,

– posiadania rachunku bankowego,

– bycia członkiem funduszu inwestycyjnego.

Wystarczy, że wystąpi o nie komendant główny policji, komendant Centralnego Biura Śledczego Policji, komendant wojewódzki policji lub upoważnieni przez nich funkcjonariusze. Będzie to możliwe już na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych.

Jeśli policja będzie potrzebowała bardziej szczegółowych danych, będzie musiała wystąpić o zgodę do sądu (dziś ma taką możliwość jedynie w zakresie informacji objętych tajemnicą bankową).

Potrzebne rozszerzenie

Projekt nie zakłada zmian w tajemnicy zawodowej profesjonalnych pełnomocników, czyli doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów. Zdaniem środowiska prokuratorskiego również te tajemnice powinny zostać zmodyfikowane. Pisaliśmy o tym w artykule „Profesjonalni doradcy nadużywają tajemnicy zawodowej” (DGP nr 184/2016).

– Obecne przepisy w zakresie tajemnicy zawodowej profesjonalnych pełnomocników nie precyzują, czy obejmują one również dokumenty, jakie podatnik musi przedkładać na żądanie organów podatkowych, takie jak rejestry czy faktury VAT – przyznaje Paweł Kołodziejski.

Dodaje, że pogląd wyłączający takie dokumenty spod tajemnicy zawodowej nie jest powszechnie aprobowany. Zdarza się, że doradcy podatkowi interpretują tajemnicę zawodową w taki sposób, że nie pozwala ona na wydanie, bez zgody sądu, jakiegokolwiek dokumentu, z jakim zapoznali się w trakcie swojej praktyki. Powołują się przy tym m.in. na zasady etyki doradców podatkowych. – To zamienia tajemnicę zawodową w quasi-immunitet. Pytanie, czy taka ochrona jest niezbędna – zastanawia się prokurator.

Jego zdaniem dokumenty podatnika dotyczące prowadzonej działalności gospodarczej powinny być wprost wyłączone z tajemnicy zawodowej profesjonalnych pełnomocników. Przeprowadzenie śledztwa finansowego bez dostępu do dokumentacji księgowej podatnika jest bowiem niemożliwe.

– Dokumenty, które przedsiębiorca ma obowiązek przedkładać organom państwa w toku różnych procedur kontrolnych, nie zawierają same w sobie informacji na tyle wrażliwych, aby limitować dostęp do nich wyłącznie w oparciu o kryterium tego, u kogo się one znajdują – dodaje Paweł Kołodziejski.

Dlatego, jego zdaniem, należy doprecyzować obecne przepisy w taki sposób, aby jasno z nich wynikało, że tajemnicą zawodową doradcy podatkowego, radcy prawnego czy adwokata nie są objęte dokumenty ze sfery publicznoprawnej. – Tajemnica zawodowa przez to nie ucierpi, a mniej będzie sporów między prokuraturą a grupami zawodowymi – ocenia Paweł Kołodziejski.

OPINIA

Faktury i rejestry nie powinny być chronione

Możliwe są zmiany ułatwiające dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową i   bankową, ale obawiam się, że każda kolejna liberalizacja regulacji dotyczących tajemnicy będzie nadużywana. Jak wskazuje dotychczasowe doświadczenie, organy podatkowe i   dochodzeniowe nadużywają wyjątków dla własnej wygody, czyli skrócenia postępowań i   ułatwienia sobie dostępu do takich danych. Dlatego do momentu prawdziwej reformy organów jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakichkolwiek liberalizacji.

Obecne przepisy dają bardzo duże możliwości dostępu do informacji objętych tajemnicą skarbową i   bankową, o   ile zostanie wyczerpana stosowna procedura.

Jeśli chodzi o   postulat ograniczenia tajemnicy zawodowej w   postępowaniu prokuratorskim m.in. dla doradców podatkowych, tak aby nie mogli oni odmawiać wydania faktur, rejestrów zakupu i   sprzedaży podatnika, to jestem zdecydowanie za taką zmianą. Tajemnica nie powinna dotyczyć dokumentów i   rejestrów związanych z   usługowym prowadzeniem ksiąg. Byłoby to także dobre rozwiązanie dla samych doradców podatkowych, którzy obecnie mają dylemat, czy udostępniać takie dokumenty. Jednocześnie należy doprecyzować przepisy, w   jakich sytuacjach takie żądanie może zostać zrealizowane. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.