Autopromocja

Większość płacących CIT oddaje 15 proc.

podatek, księgowość, finanse
podatek, księgowość, finanseShutterStock
20 sierpnia 2019

Spośród 206 tys. podatników CIT, którzy wykazali podatek należny, aż 71 proc., tj. 146 tys., rozliczyło się za 2018 r. według obniżonej stawki.

Obniżona stawka CIT
Obniżona stawka CIT

Wynika tak z danych Ministerstwo Finansów, przekazanych w odpowiedzi na pytanie DGP. Ubiegły rok był drugim z kolei, kiedy mali podatnicy CIT (tj. o przychodach brutto nieprzekraczających 1,2 mln euro) mogli rozliczyć się z fiskusem według 15-proc. stawki.

W sumie podatników podatku od osób prawnych było w tym czasie 507 tys., tj. o 2 tys. mniej niż rok wcześniej. Z tego podatek należny wykazało tylko ponad dwie piąte (tj. 206 tys.). Wśród nich było 146 tys. firm, które zapłaciły CIT według 15-proc. stawki. To o 27 tys. więcej niż rok wcześniej.

Z informacji resortu finansów wynika, że potencjalna grupa podatników CIT, która mogła skorzystać z preferencyjnej stawki w 2018 r., była znacznie większa – liczyła 460 tys. firm. Dlaczego nie wszyscy skorzystali z przysługujących uprawnień?

Jak wyjaśnia MF, u większości z nich nie wystąpił dochód do opodatkowania, dlatego w ogóle nie zapłacili oni podatku. Skorzystali z rozmaitych preferencji podatkowych, w tym zwolnień, odliczeń od dochodu, np. strat z lat ubiegłych.

Wpływy z CIT

Nie wiadomo, ile budżet stracił w 2018 r. na obniżce stawki z 19 proc. do 15 proc.

Wiadomo natomiast, ile wynosiły wpływy z CIT ogółem. W porównaniu z 2017 r. podatek należny wzrósł o 7 mld i wyniósł ponad 45 mld zł, co mogło być efektem zmian uszczelniających. Rok wcześniej, w 2017 r., przyrost wpływów z CIT w porównaniu z okresem wcześniejszym wyniósł 4 mld zł. Gdyby jednak nie było 15-proc. preferencji, to budżet zyskałby wtedy o 270 mln zł więcej.

Teraz 9 proc.

Od 2019 r. obowiązuje nowa, 9-proc. stawka, która zastąpiła dotychczasową 15-proc. Zarazem jednak wprowadzono ograniczenia w jej stosowaniu. Preferencja dotyczy tylko dochodów innych niż uzyskane z zysków kapitałowych, a do tego przedsiębiorca, który chce z niej skorzystać, nie może mieć przychodów większych niż 1,2 mln euro.

Do limitu tego wlicza się dochody z zysków kapitałowych, mimo że one same nie są objęte preferencyjną stawką. W limicie uwzględnia się także przychody zwolnione z podatku dochodowego (np. odszkodowania, dotacje, dopłaty). O stanowisku MF pisaliśmy w artykule „Prawo do 9-proc. CIT można łatwo stracić” – (DGP nr 72/2019).

Weszła też w życie inna zmiana – preferencyjną stawkę podatku można stracić już w trakcie roku, jeżeli zostanie przekroczony ustawowy limit. Wcześniejsze przepisy zakładały, że przekroczenie limitu przychodów w trakcie roku powoduje utratę preferencji od początku kolejnego okresu rozliczeniowego.

Dwa limity w 2019 r.

Istnieje natomiast wątpliwość, czy w 2019 r. obowiązuje limit liczony po kursie z 1 października roku poprzedniego (5 mln 135 tys. zł), czy z pierwszego dnia roboczego roku podatkowego (5 mln 162 tys. zł). Otóż do tegorocznych rozliczeń mają zastosowanie obie te kwoty. Wynika to z sytuacji przejściowej.

Pierwszy z limitów dotyczył tylko podatników kontynuujących działalność. Mogli oni stosować od 2019 r. stawkę 9 proc. CIT, jeżeli ich przychody w poprzednim roku podatkowym (tj. 2018 r.) nie przekroczyły 5 mln 135 tys. zł.

Jeżeli jednak w trakcie 2019 r. przekroczą oni limit 5 mln 162 tys. zł, to stracą prawo do tej preferencji (tak jak rozpoczynający działalność gospodarczą, których przychody przekroczą 5 mln 162 tys. zł).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.