Szkolenia z bezpiecznej jazdy i po torze wyścigowym są dla samochodowego dilera wydatkami na marketing i reklamę – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Uznał, że ich celem jest zaprezentowanie walorów pojazdów, a nie samego sprzedawcy.
Chodziło o spółkę, która sprzedaje samochody oraz części i akcesoria do nich, a za aktywność marketingową dostaje bonusy od krajowego dystrybutora samochodowej marki. Są one niezależne od wyników sprzedaży, natomiast są istotnym elementem przychodów dilera, często decydują o rentowności jego działalności. Wydatki na działania marketingowe stanowią bowiem kilka do kilkunastu procent kwoty bonusu. Chodzi przykładowo o przeprowadzenie: lokalnej kampanii reklamowej, akcji promocyjnej w social mediach, premiery nowego modelu samochodu w salonie i poza nim.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.