Autopromocja

Resort finansów zbyt późno cofa kasacje wniesione do NSA

Podatki
PodatkiShutterStock
18 kwietnia 2013

Ministerstwo podległe Jackowi Rostowskiemu zaleciło izbom skarbowym zajmującym się wydawaniem interpretacji wycofanie skarg kasacyjnych wniesionych do NSA. Chodzi o sprawy opodatkowania sum pieniężnych przyznanych za przewlekłe prowadzenie postępowania.

Do tej pory fiskus walczył z podatnikami, blokując uprawomocnienie się korzystnych dla nich wyroków sądów I instancji i składał kasacje. Ministerstwo rezygnuje jednak z takiego działania, ponieważ 12 lutego 2013 r. opublikowało projekt nowelizacji przepisów, zgodnie z którym kwoty te od 2014 r. będą wprost zwolnione z podatku.

Pierwsze efekty już są. Pełnomocnik warszawskiej izby skarbowej wycofał skargę kasacyjną w sprawie o sygn. akt II FSK 1723/11. Miała ona być rozpatrywana 9 kwietnia 2013 r., jednak ostatecznie została umorzona. Problem w tym, że informacja o rezygnacji ze skargi została skierowana do NSA przez pełnomocnika na kilka dni przed terminem jej rozpatrzenia, a sędziowie dowiedzieli się o tym tuż przed rozprawą. Gdyby dysponowali tą informacją wcześniej, na wokandę mogłaby zostać wpisana kolejna sprawa, na której rozpoznanie w kolejce czeka inny podatnik.

– Późne wycofywanie skarg kasacyjnych zasługuje na krytykę z uwagi na przeciążenie NSA – przekonuje dr Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w Enodo Advisors. Dodaje, że przepisy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi umożliwiają wydanie postanowienia o umorzeniu sprawy na posiedzeniu niejawnym. Jest to uzasadnione względami ekonomii procesowej. Na załatwienie sprawy w ten sposób jest jednak za późno, jeśli skarga zostaje cofnięta już po wyznaczeniu rozprawy.

– Dbałość o dokonywanie wszystkich czynności procesowych z odpowiednim wyprzedzeniem jest wymogiem prawniczego obyczaju. Mieści się w modelu profesjonalnej kurtuazji wobec innych osób zaangażowanych w postępowanie – zarówno przeciwników procesowych, jak i sędziów – stwierdza Hanna Filipczyk.

Skarga MF dotycząca opodatkowania PIT z tytułu uzyskanej kwoty za przewlekłość postępowania została wniesiona mimo jednolitego stanowiska sądów administracyjnych. NSA już wcześniej rozpoznał taką sprawę i w wyroku z 16 grudnia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1218/10) oddalił skargę ministra finansów, stwierdzając, że kwota jest zwolniona z PIT, ponieważ ma charakter zadośćuczynienia. Orzekł, że opodatkowanie przyznanej przez sąd sumy za krzywdę moralną spowodowaną przewlekłością postępowania byłoby sprzeczne z ideą humanitaryzmu i wysoce niesprawiedliwe. A przepisy ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) wyraźnie zwalniają od podatku odszkodowania i zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku. Po tym orzeczeniu sądy wojewódzkie prezentowały jednolite stanowisko (m.in. wyrok WSA w Łodzi z 26 lutego 2013 r., sygn. akt I Sa/Łd 1528/12, nieprawomocny, czy WSA w Warszawie z 5 października 2012 r., sygn. akt III Sa/Wa 3483/11, nieprawomocny).

– Administracja podatkowa powinna uwzględniać takie orzeczenia i nie tyle wycofywać skargi kasacyjne, ile w ogóle ich nie wnosić – mówi Hanna Filipczyk.

Podkreśla jednak, że organy podatkowe występują w podwójnej roli – gospodarza prowadzonego przez siebie postępowania, zobowiązanego do działania na podstawie przepisów prawa, ale także strażnika fiskalnego interesu Skarbu Państwa. To drugie wcielenie często dominuje w postawie administracji, popychając ją do uporczywego trwania przy swoim zdaniu.

Jak dowiedzieliśmy się w Izbie Finansowej NSA, najlepiej byłoby, gdyby skargi były wycofane na około miesiąc przed terminem rozprawy. Wtedy sąd jest jeszcze w stanie zawiadomić o braku rozprawy stronę przeciwną i wpisać na wokandę inną sprawę w trybie przyspieszonym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.