Fiskus woli papierowe certyfikaty

dokument, firma
Izby unikały jednoznacznej odpowiedzi, twierdząc, że podległe im urzędy nie napotkały problemów w tym zakresie. ShutterStock
24 kwietnia 2017

Dokument wydany online raczej nie pozwoli polskim przedsiębiorcom uniknąć podatku u źródła ani go pomniejszyć, jeżeli można pozyskać taki sam dokument w formie papierowej. Tak wynika z wielu odpowiedzi izb administracji skarbowej udzielonych na nasze pytanie

Izby unikały jednoznacznej odpowiedzi, twierdząc, że podległe im urzędy nie napotkały problemów w tym zakresie. Nie zanotowały też wzmożonych kontroli dotyczących podatku u źródła. Wiele jednak wprost przyznało, że gdy w danym kraju (np. w Irlandii) wydawany jest zarówno certyfikat papierowy, jak i elektroniczny, honorowany jest ten w formie tradycyjnej. Ten problem dotyka wielu przedsiębiorstw, których pracownicy podróżują zagranicznymi liniami lotniczymi (Ryanair, Wizz Air, British Airways itp.). Przepisy bowiem wymagają od polskich firm potrącenia i odprowadzenia do urzędu skarbowego 10-proc. podatku u źródła od zakupu biletu zagranicznej linii lotniczej (zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 4 ustawy o CIT oraz art. 29 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT). Daniny się nie płaci, gdy polski przedsiębiorca dysponuje certyfikatem rezydencji. Wówczas cały dochód przewoźnika jest opodatkowany tylko w kraju jego siedziby. Wprawdzie niedługo w przypadku biletów lotniczych problem zniknie [ramka], ale pozostanie w przypadku innych dochodów osiągniętych w naszym kraju przez zagranicznych przedsiębiorców, np. z tytułu usługi prawnych, reklamowych.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png