Resort finansów prowadzi prace nad katastralną wersją daniny handlowej. I choć raczej nie zaproponuje jej teraz, chce mieć coś w zanadrzu na przyszłość.
Taki wariant zakładałoby naliczanie podatku od powierzchni handlowej czy wartości nieruchomości, gdzie prowadzona jest sprzedaż. Zwolnione z niego byłyby mniejsze placówki. Mogłaby zostać wprowadzona także kwota wolna. – To rozwiązanie ma dużo zalet i zapewne byłoby mniej podatne na krytykę ze strony Komisji Europejskiej. Szkoda, że do tej pory ten pomysł nie był konsultowany – mówi poseł PiS Adam Abramowicz, szef Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Plusem byłoby nie tylko ominięcie zastrzeżeń Brukseli, lecz także to, że bez konieczności wprowadzenia specjalnych zastrzeżeń do ustawy wyłączony byłby spod jej działania handel internetowy. Taki rodzaj opodatkowania jest jednak bardziej skomplikowany i wymaga dłuższych prac studyjnych. Do tego dziś podatki od nieruchomości są dochodem samorządów, wprowadzenie takiej daniny wymagałoby zapewne, by budżet centralny podzielił się z samorządami jej częścią.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.