Autopromocja

Podatek cyfrowy: Gdzie zarobiłeś, tam zapłać

google android
KE, myśląc o podatku cyfrowym, rozważa na razie dwa rozwiązania i nie jest przesądzone, które z nich zostanie przyjęte. Pierwsze zakłada opodatkowanie technologicznych spółek 3-proc. podatkiem od transakcji cyfrowych, zawieranych na terenie UEShutterStock
11 lipca 2018

Orzeczenie Sądu Najwyższego USA może wpłynąć na sposób opodatkowania technologicznych firm w Europie i będzie argumentem w sporze ze Stanami.

Według naszych informacji orzeczenie ucieszyło Komisję Europejską, która w marcu zaproponowała opodatkowanie usług cyfrowych. Decyzja SN będzie solidnym argumentem w rękach europejskich – a także polskich – legislatorów. Komisja prawdopodobnie użyje go w negocjacjach z Donaldem Trumpem, który odgrażał się, że po wprowadzeniu podatku cyfrowego przez kraje Wspólnoty złoży skargę do Światowej Organizacji Handlu. Opór Trumpa nie dziwi – większość podmiotów nieodprowadzających podatku dochodowego w miejscu świadczenia usługi pochodzi właśnie z USA. Mowa tu np. o Google’u, Airbnb, Uberze czy Instagramie.

Jak wynika z danych PwC i Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB, w zeszłym roku Facebook mógł zarobić na reklamach w Polsce niemal 600 mln zł. – Mam nadzieję, że polscy europosłowie zadadzą pytanie dotyczące tego, dlaczego Facebook w Polsce nie zapłacił ani złotego CIT-u w poprzednim roku – pytała w marcu w Brukseli minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.