Nie pomogą żadne ulgi inwestycyjne ani konstytucje biznesu, żadne slajdy, obietnice i zaklęcia, jeżeli o tym, czy firma może działać i od kiedy, ma decydować pani Zofia z urzędu skarbowego. A taki jest niestety skutek zmienionego od 1 stycznia art. 96 ust. 4 ustawy o VAT. Uchwalając go, posłowie nie przyznali pani Zofii możliwości weryfikowania, czy firma aby na pewno może zostać podatnikiem VAT. Oni wręcz jej to nakazali, nie nakładając przy tym żadnych terminów. Gdy urzędniczka zweryfikuje, to zarejestruje. Gdy zawalona stertą zgłoszeń VAT-R się nie wyrobi, firma poczeka.
Tak widzą to fiskus i parlamentarzyści, zatroskani budżetową luką w VAT. Niechybnie w każdej nowo utworzonej firmie upatrują potencjalnego oszusta i wyłudzacza podatku.
Faktycznie, gdy się wytnie cały las, zawsze będzie można obwieścić z dumą, że usunięto zarażone drzewa. To nic, że za młodnikiem szumiały wiekowe dęby.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.