Jeśli podatnik odbiera za granicą pisma od polskiego fiskusa i nie zmienił adresu do doręczeń, to nie ma powodu, by prosić o pomoc zagraniczną administrację – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła członka zarządu spółki z o.o., który był obywatelem Niemiec. Tam również mieszkał. Naczelnik polskiego urzędu skarbowego przesłał mu – na niemiecki adres zamieszkania – dwie decyzje o jego odpowiedzialności jako członka zarządu za zaległości podatkowe spółki. Przesyłka została jednak zwrócona z adnotacją „adresat nieznany”.
Autopromocja
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.