W internecie trwa nieustanna wojna. Użytkowników z reklamą
W realu wszystko jest prostsze. Tu przeciwnika w
postaci reklamy łatwo lokalizujesz i umiesz już go ignorować.
Przećwiczyłeś obojętność i cierpliwość wobec wyrastających na ulicach
billboardów, ulotek, które co rusz ktoś próbuje ci wręczyć, czy ogłoszeń
na uchwytach w tramwaju. Kiedy jednak włączasz
komputer, wchodzisz do sieci i portal informacyjny, z którego
korzystasz, znika pod wielką reklamą, a ty tracisz kilka sekund, by
znaleźć iksa, który pozwoli ci ją zamknąć – puszczają ci nerwy.