Polskie zabawki nie szpiegują ani dzieci, ani rodziców

rodzice w sklepie z zabawkami
Coraz częściej ujawniane są informacje o zabawkach, które mogą szpiegować swych właścicieli. Ostatnio głośno było o lalce „My Friend Cayla”, która została wycofana z rynku niemieckiego przez tamtejszy urząd regulacyjny – Bundesnetzagentur.ShutterStock
27 kwietnia 2017

Polska branża zabawkarska rozważa stworzenie kodeksu dobrych praktyk, który uwzględniałby jak najwyższe standardy ochrony prywatności.

Coraz częściej ujawniane są informacje o zabawkach, które mogą szpiegować swych właścicieli. Ostatnio głośno było o lalce „My Friend Cayla”, która została wycofana z rynku niemieckiego przez tamtejszy urząd regulacyjny – Bundesnetzagentur. Okazało się bowiem, że bez wiedzy rodziców zabawka może nagrywać i transmitować po nieodpowiednio zabezpieczonym łączu Bluetooth rozmowy dziecka i innych osób.

Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.