Autopromocja

Siedem zasad według których zdobywa się i wykorzystuje unijne dotacje na szkolenia

Pieniądze
Po pierwsze – pieniądze na szkolenia przedsiębiorca może mieć za darmo. Każda firma ma możliwość w ciągu trzech lat otrzymać do 200 tysięcy euro tzw. pomocy de minimis, zaś cały program można sfinansować korzystając z tego rodzaju wsparcia. Wkład własny nie jest tu wymagany. Wystarczy opracować projekt oraz napisać i złożyć wniosek.ShutterStock
27 maja 2013

Oto zasady i reguły, którymi powinny kierować się małe i średnie firmy starające się o unijne dotacje na realizację dedykowanych programów szkoleniowo-doradczych, opracowane przez Kamila Góreckiego, eksperta Związku Pracodawców Polskich.

Kliknij na zdjęcie aby przeczytać wszystkie zasady.

1198612-euro-ue-waluty.jpg
Po drugie – sprawdźmy dostępność środków. W tym roku o podobne projekty będą mogły wnioskować firmy działające w województwach – łódzkim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, podkarpackim i świętokrzyskim oraz zatrudniające do 250 etatowych pracowników. Co do zasady, dotację będzie można uzyskać jedynie na certyfikowane szkolenia kończące się zewnętrznymi egzaminami. Co istotne, niektóre województwa wprowadziły jeszcze węższe ograniczenia, dlatego warto to sprawdzić. Informacje można znaleźć na stronach instytucji przydzielających środki – wyszukiwanie „PO KL + województwo” w Google powinno pomóc. Z prośbą o szczegółowe informacje można też zwrócić się do firm pozyskujących unijne fundusze, to nic nie kosztuje.
402329-shutterstock-23776111.jpg
Po trzecie – oceńmy wykonalność projektu. Te środki są dla firm, które zatrudniają ponad 50 osób na etatach. Przy mniejszej liczbie pracowników trudno jest ułożyć sensowną liczbę grup i uzyskać dotację w kwocie, która zrekompensuje czas i pieniądze wydane na pozyskanie projektu. Oceniający projekt biorą mocno pod uwagę racjonalność kosztową wniosku o dofinansowanie i z pewnością nie ocenią go wysoko, jeśli co miesiąc zaplanujemy sobie organizację jednego szkolenia.
1251666-umowa-praca.jpg
Po czwarte – określmy potrzeby szkoleniowe. Warto się nad nimi gruntownie zastanowić zanim zaczniemy myśleć o unijnych dotacjach, pytając też o zdanie pracowników. Inaczej w najlepszym razie skończymy z takim programem szkoleniowym, jaki opracuje nam wynajęty doradca, a jemu jest przecież zasadniczo wszystko jedno czego będzie dotyczył projekt. Interesuje go jedynie efekt w postaci pozyskanych środków, meritum projektu to już nasza sprawa.
1330039-umowa-praca-biznes.jpg
Po piąte – to przedsiębiorca decyduje co będzie się działo na szkoleniach. Ustala tematykę szkoleń, określa terminy i układa grupy szkoleniowe. Potrzebuje certyfikowanych szkoleń z zarządzania projektem? Kursu obsługi wózków widłowych? A może wysoce specjalistycznego szkolenia z obsługi urządzeń, które właśnie zakupił? Wszystko jest możliwe.
1207054-praca-usmiech.jpg
Po szóste – to przedsiębiorca może zaplanować dla siebie doradztwo. W programie można ująć niemal dowolną liczbę godzin pracy konsultantów, którzy za unijne pieniądze będą pracować na rzecz jego firmy. Potrzebna strategia rozwoju? Zaplanowanie działań marketingowych czy sprzedażowych? Ułożenie organizacji w firmie? Doradca pomoże, Unia zapłaci.
1115274-grupa-pracownikow-jpeg.jpg
Po siódme – taki program można znakomicie wykorzystać do zmotywowania pracowników. Odczują go jako nagrodę, a przedsiębiorca wyśle komunikat: „dbam o Was”.
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Informacja prasowa

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.