Autopromocja

Awantura w pociągu, autobusie czy tramwaju? Kara może wynieść nawet 2 tys. złotych

Komunikacja miejska autobusy Warszawa
<p>Komunikacja miejska autobusy Warszawa</p>Shutterstock
20 października 2022

Za nieopuszczenie pociągu, autobusu czy tramwaju na żądanie osoby upoważnionej przez przewoźnika będzie grozić przynajmniej 500 zł grzywny. Jeśli natomiast pasażer będzie się przy tym awanturował, wówczas kara wyniesie przynajmniej 2 tys. zł.

Takie zmiany do prawa przewozowego zaproponowało Ministerstwo Infrastruktury przy okazji nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym. Projektowany art. 87aa prawa przewozowego dotyczy wszystkich gałęzi transportu (tzn. kolejowego, samochodowego, żeglugi śródlądowej, komunalnego i przewozów kombinowanych). Zdaniem autorów projektu wysokość grzywny jest adekwatna do rangi czynu, ponieważ takie wykroczenia mogą zdezorganizować pracę systemu ruchu pociągów (na niektórych liniach, np. w okolicy warszawskiego tunelu średnicowego, nieplanowany 15-minutowy postój może doprowadzić do paraliżu komunikacji publicznej), a także popsuć plany innym pasażerom (np. spieszącym się na lot samolotem, na rozprawę w sądzie czy do lekarza).

Przy okazji projekt precyzuje, kto jest uprawniony do usunięcia ze środka transportu osoby, która swoim zachowaniem zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi w transporcie. Luka w przepisach w praktyce nierzadko skutkowała odmową wyproszenia pasażerów przez wezwane na miejsce zdarzenia służby. Zgodnie z projektem ma to być policja, a na obszarze kolejowym również Straż Ochrony Kolei. Zmiana przepisów przesądzi o tym, że te formacje będą miały obowiązek podjęcia interwencji na wniosek przewoźnika. ©

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.